Underworld: Evolution

Tytuł oryginalny: Underworld: Evolution

Reżyseria: Len Wiseman

Obsada: Kate Beckinsale, Scott Speedman, Tony Curran, Derek Jacobi

Scenariusz: Danny McBride

Muzyka: Marco Beltrami

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2006

Underworld: Evolution - okładka
Underworld” nie był może najlepszym filmem, ale na pewno odznaczał się niezłym pomysłem na uniwersum i całkiem ciekawymi efektami. “Underworld Evolution” jest klasyczną kontynuacją, która może nie wnosi żadnej rewolucji, ale rozwija przedstawiony w pierwszym filmie świat i wydaje mi się, że robi to w bardziej uporządkowany sposób.

Wojna między wampirami i wilkołakami trwa nadal. Selena wraz z Michaelem muszą się ukrywać, a ich przeciwnikiem jest kolejny starszy rodu. Tym razem jest nim Marcus, a gra toczy się o uwolnienie jego brata, bezwzględnego pierwotnego wilkołaka uwięzionego kilka wieków temu. Rozpoczyna się wyścig, którego finał doprowadzi bohaterów do miejsca, w którym wszystko się zaczęło.

I od tego wszystko też się rozpoczyna, co dokłada kolejną cegiełkę do świata przedstawionego w filmie. Dowiadujemy się jak powstał pierwszy wampir i jak powstał pierwszy wilkołak. Jak to było z Seleną i jej przemianą. Co naprawdę stało się z jej rodziną. Wszystko grubymi nićmi szyte, ale nikt chyba nie spodziewa się po tego rodzaju kinie, mocno przemyślanej fabuły. Ważne by wszystko mniej więcej się kleiło. I tak jest, choć duża w tym zasługa pamięci krwi, którą sobie twórcy wymyślili, a bez której luki w fabule mogłyby mocno uwierać.

Jak już wspomniałem w pierwszym akapicie, fabuła podana jest w sposób bardziej uporządkowany. Przede wszystkim mamy tutaj mniej historii, a więcej akcji z czego poniekąd może wynikać to odczucie. A akcja jest pierwsza klasa. Główny zły to kawał potwora, który nie dość, że jest wytrzymały to jeszcze potrafi latać. Dzięki temu scena z nim w roli głównej są efektowne, a niektóre walki ogląda się z zapartym tchem. Generalnie Marcus podobał mi się bardziej jako przeciwnik niż znany z pierwszej części Viktor. Dzięki jego umiejętności latania, twórcy mieli pretekst do kilku niezłych scen, które nie tylko cieszą oko, ale i artystycznie wypadają nieźle.

Tylko horroru jest mało. Całość przypomina jeszcze bardziej film akcji, niż było to w “Underworld”. Fajnie wypadają pierwotne wilkołaki, które po przemianie tracą całkowicie ludzki pierwiastek i stają się dzikimi bestiami. Obraz nadal kreowany jest na mroczną opowieść, ale strachu w tym wszystkim dużo nie uświadczymy. Więcej jest za to adrenaliny.

Underworld Evolution” jako całość podobał mi się bardziej niż pierwsza część. Wydaje się lepiej poskładany i nie wysila się na wątki z przeszłości, które rwą opowiadaną historię. Znaczy się te też są, ale podane w lepszy sposób. Całość jest bardziej efekciarska i wypakowana akcją, ale umiejętnie rozwija uniwersum. Jeśli podobał Ci się pierwszy film, to i drugi powinien przypaść do gustu.

underluk

GORE

3

STRACH

2

OCENA

7+