Opiekunka

Tytuł oryginalny: The Babysitter

Reżyseria: McG

Obsada: Samara Weaving, Judah Lewis, Robbie Amell, Bella Thorne, Hana Mae Lee

Scenariusz: Brian Duffield

Muzyka: Douglas Pipes

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2017

Opiekunka  - okładka

Kombinacja komedii i horroru to niekiedy dosyć karkołomne połączenie, choć kilka razy w historii kina zakończyło się powodzeniem. “Opiekunka” zdecydowanie dołącza do tej listy i jest jedną z fajniejszych czarnych komedii, które od jakiegoś czasu dane było mi oglądać. I to pomimo, że czynnik humorystyczny przeważa nad grozą, choć i tej ostatniej, takiej spod znaku slashera, nie brakuje.


Fabuła niby prosta. Nastoletni chłopak będący nieszczególnie rozgarniętym, ale inteligentnym przedstawicielem nastoletniej części społeczeństwa, ma w szkole przerąbane. Jest tym gościem, który zawsze obrywa piłką w twarz itp. Jego rodzice są nieco nadopiekuńczy i gdy gdzieś się wybierają, wynajmują mu opiekunkę. Zawsze tą samą i tak na nią patrząc, też nie miałbym im tego za złe. Laska dobrze wygląda i oboje dobrze się bawią. Wszystko oczywiście w granicach przyzwoitości, żebyście sobie nie pomyśleli. Oglądają filmy, grają w gry itp. Pewnej nocy, nasz bohater odkrywa jednak straszliwą prawdę. Za namową swojej przyjaciółki, postanawia podejrzeć, co robi jego opiekunka gdy on już śpi. Pomysły są różne, ale rzeczywistość… no cóż, mało kto spodziewałby się, że ta niewinnie wyglądająca, sympatyczna blondynka może dokonać wraz z grupką rówieśników, rytualnego morderstwa. Nasz bohater będzie musiał zadbać o własną skórę.


I w taki oto sposób otrzymujemy coś na wzór odwróconego slashera. Odwróconego, bo zamiast jednego mordercy, który gania (czytaj dostojnie i niespiesznie podąża tropem ofiar) za grupą nastolatków, mamy tutaj grupę nastolatków, którzy ganiają za jednym wystraszonym dzieciakiem. Kto ginie w mniej lub bardziej przypadkowych okolicznościach? No przecież nie główny bohater.


Pomysłowość twórców jest na dobrym poziomie. Sceny śmierci są ładnie nakręcone i różnorodne. Szczególnie, że całość jest całkiem przemyślana. Oczywiście trafi się parę dziur, które mogą zakłóć w oczy, ale znajdzie się też kilka takich elementów, które udowadniają, że ktoś tutaj przysiadł nad scenariuszem i rozrzucił po nim parę chwytów, które ładnie się uzupełniają. Dorzućcie do tego całkiem żwawe tempo akcji, sporo udanych żartów i niezły poziom techniczny, a otrzymacie film, który co najmniej wart jest uwagi. No i nie zapominajmy o naprawdę dobrej grze aktorskiej. Każdy, dosłownie każdy, kto ma tu jakąś nawet małą rólkę, wywiązuje się ze swojego zadania bardzo dobrze, a Ci których widzimy na ekranie dłużej są po prostu doskonali. Ich gra momentami urzeka, a odgrywane przez nich postaci zyskują dzięki temu dodatkowy wymiar. Szczególnie, że wielu z nich jest zwyczajnie sympatycznych, nawet jak są tymi złymi, co dodatkowo jeszcze bardziej angażuje w dziejące się na ekranie wydarzenia.


Oczywiście cierpi na tym groza, o czym wspomniałem już we wstępie. Bać się nie ma tu czego, ale trochę krwi się poleje. Momentami nawet całkiem obficie. No i czuć taki przyjemny klimacik slashera, co muszę zaliczyć na plus.


Jak nietrudno się domyślić, “Opiekunka” mi się podobała i spokojnie mogę ten film polecić. Szczególnie na taki luźniejszy wieczór z przyjaciółmi. Dobra zabawa gwarantowana, a i jest na czym oko zawiesić. Mało strasznie, ale przynajmniej śmiesznie, lekko i w sumie całkiem przyjemnie.


underluk

GORE

5

STRACH

2

OCENA

8