Dracula 2: Ostatnie Sanktuarium

Tytuł oryginalny: Dracula 2: Last Sanctuary

Producent: Wanadoo

Wydawca: CD Projekt

Premiera na świecie: 25 września 2000

Premiera w Polsce: 19 stycznia 2012

Dracula 2: Ostatnie Sanktuarium” to kontynuacja, nie najgorszej, ale mającej swoje wady gry “Dracula: Zmartwychwstanie”. Za produkcją stoi to samo studio, a czas, który dzieli obie części nie jest zbyt duży, więc na wielki postęp względem pierwowzoru nie ma co liczyć. Jest to jednak jednocześnie niezły przykład udanego sequela.

Johnatan Harker wraz z Miną po mrożących krew w żyłach przygodach w zamku Draculi, wracają do Londynu. Tutaj mają wieść spokojne małżeńskie życie, ale na ich los po raz kolejny pada cień wampira. Otóż żądny zemsty hrabia, podąża za nimi do Anglii gdzie zamierza wziąć odwet za doznane krzywdy. Johnatan by uwolnić się od prześladowcy, po raz kolejny będzie musiał stawić mu czoła.

Dlaczego jest to przykład udanego sequela? Bo wszystkiego jest tutaj więcej, a całość została wykonana lepiej, chociaż historia i grafika zostały na podobnym poziome. Ta pierwsza nadal jakoś szczególnie nie porywa. Ta druga choć na pierwszy rzut oka wydaje się być tak samo szpetna, to wydaje mi się jednak, że jest bardziej różnorodna, a tła są niejako bardziej zapełnione. Poza tym w kontynuacji mamy więcej zagadek, a te bywają trudniejsze. Dodatkowo pojawia się walka, której w “Zmartwychwstaniu” właściwie nie było, a co za tym idzie, okazji do śmierci bohatera jest znacznie więcej. Jakby tego było mało, gra jest też dłuższa.

Czas zarówno z pierwsza jak i drugą częścią nie obszedł się łaskawie. Gra jest dziś zwyczajnie brzydka, a zastosowane w niej rozwiązania dość archaiczne. Za to zagadki bywają cały czas interesujące.

Jeśli ktoś lubi przygodówki, a kująca w oczy grafiki jest mu nie straszna, to “Dracula 2: Ostatnie Sanktuarium” potrafi dać kilka godzin zabawy. Nie ma tu zbyt przerażających momentów, chyba, że ktoś umiera ze strachu na widok rozpikselowanych wampirów, ale posępnego i delikatnego nastroju grozy, grze odmówić nie można. Dziś to raczej ciekawostka niż tytuł konieczny do ogrania, ale może ktoś się skusi. Jeśli lubi klasyczne przygodówki, nie powinien czuć się zawiedziony.

underluk

GORE

2

STRACH

2

OCENA

6