Fungus

Tytuł oryginalny: Fungus

Autor: Harry A.Knight

Wydawca: Phantom Press International 1991

Rok powstania: 1985

Jane Wilson jest mikologiem. Jej marzeniem jest stworzenie zmodyfikowanej odmiany grzyba, który byłby w stanie rozwiązać problem z niedoborem żywności na świecie. Wydaje się, że wreszcie osiągnęła swój cel. Lata badań, które pochłaniały całą jej uwagę do tego stopnia, że jej życie osobiste musiało zejść na dalszy plan, wreszcie przyniosły rezultaty. Oto okres mozolnej pracy doprowadził ją i jej ekipę do finału. Wyselekcjonowany został ten jeden, jedyny enzym, który może okazać się kluczowym elementem do osiągnięcia celu, a grzyb, jaki przy jego udziale udało się wyhodować, wydaje się potwierdzać te przypuszczenia. Jednak pojawia się pewien problem. Nowy gatunek nie ma zdolności do rozmnażania się, a ponadto wspomniany enzym, przypadkowo wydostaje się poza budynki laboratorium i powoduje błyskawiczny przyrost wszelkiej grzybni, z jaką będzie miał kontakt. Wkrótce Londyn staje się wyludniony, a jego teren oraz niektórych ludzi, którzy mieli szczęście (lub nie, zależy jak na to spojrzeć) i nie umarli porastają wszelkie odmiany grzybów. Świat staje w obliczu zagrożenia.

Faktem jest, że grzyby są wszędzie, a pomysł na wykorzystanie ich jako zabójczego zagrożenia dla ludzkości w konwencji horroru, swej prostocie nie jest taki głupi. Wystarczy dodać do tego enzym, który przyspiesza rozwój grzybni i ubrać wszystko w powłoczkę eksperymentu naukowego, który choć miał szlachetne założenia, wyszedł jak zwykle i mamy dobry element wyjściowy dla horroru. Teraz wystarczy tylko odpowiednio rozwinąć akcję, dorzucić kilku bohaterów, parę scen, od których czytelnikowi może zrobić się nieswojo i książka gotowa. Tylko niestety nie każdy z takiego materiału byłby w stanie zrobić dobre czytadło, ale na szczęście Harry A. Knight poradził sobie z tym tematem doskonale i w efekcie powstał „Fungus”.

Mnóstwo odmian grzyba, pozwala na najróżniejsze sposoby anihilacji ludzi. Jedne wnikają do organizmu, inne zwyczaje duszą swoje ofiary. Niektóre zabijają natychmiast, ale są także takie, które żyją ze swoimi nosicielami w symbiozie, powoli wyniszczając ich organizm, a w niektórych przypadkach doprowadzając ich do obłędu. Sama wizja świata opanowanego przez grzyby wydaje się wystarczająco straszna, a w połączeniu z opisami, jakie znajdziemy w tej książce, naprawdę można poczuć lekki niesmak. Już od samego początku jesteśmy atakowani odpowiednimi opisami, które mimo pewnej makabryczności, zachęcają do czytania. Zresztą fabuła poprowadzona jest w taki sposób, że wciąga od samego początku.

Niestety „Fungus” ma też swoje wady. Przede wszystkim nie przypadli mi do gustu bohaterowie. Z żadnym z nich nie potrafiłem się utożsamić i po lekturze zdałem sobie sprawę, że w sumie obojętne mi było, co się z nimi stanie. I to chyba tyle, jeśli chodzi o minusy.

Po recenzowaną książkę warto sięgnąć. Czyta się ją przyjemnie i momentami z lekkim obrzydzeniem, ale obrzydzeniem w dobrym, horrorowym tego słowa znaczeniu. Sam pomysł jest świetny i dobrze zrealizowany. Co prawda bohaterowie mogliby być nieco przyjaźniejsi, ale nie da się zaprzeczyć, że są różnoracy. Nie będę zdradzał fabuły, bo jak zwykle nie chcę nikomu psuć zabawy, ale opowiadana historia wciąga i w dużej części jest nawet sensowna. Harry A. Knight udowodnił, że potrafi napisać świetny horror i mimo, że ma w dorobku słabsze pozycje to „Fungus” jest z najwyższej półki. Jeśli miałbyś okazję drogi czytelników przeczytać tę książkę, nie wahaj się. Może nie ma tutaj rozbudowanej sfery psychologicznej, ale jest dużo grzyba i to wystarcza.

underluk

GORE

6

STRACH

5

OCENA

8