Koralina

Tytuł oryginalny: Koralina

Autor: Neil Gaiman

Wydawca: Mag 2003

Rok powstania: 2002

Nil Gaiman, znany ze swojego uwielbienia cielesności napisał książkę dla młodzieży, a może nawet lepszym określeniem byłoby, że dla dzieci. Jako, że głównym odbiorcą „Koraliny” są osoby niepełnoletnie, nie ma, co spodziewać się w treści książki aktów seksualnych, brutalności, orgii krwi i pożogi. Czy w takim razie dojrzały czytelnik ma, po co sięgać po tę pozycję? Jak najbardziej.

Tytułowa bohaterka wraz z rodzicami wprowadza się do nowego mieszkania. Za tydzień rozpoczyna się nowy rok szkolny, a więc dziewczynka chce jak najlepiej wykorzystać pozostały czas wakacji. Niestety, pogoda na dworze nie pozwala bawić się jej na zewnątrz, a w domu jest nieco nudno. W jednym z pokojów są jednak tajemnicze drzwi. Kiedyś prowadziły one do sąsiedniego mieszkania, ale teraz przejście jest zamurowane. Ale czy na pewno? Okazuje się, że nie do końca, a po drugiej stronie czeka Koralinę świat, będący kopię tego, który już poznała. Są tam też jej drudzy rodzice i nowe tajemnice do zbadania. Jednak nie wszystko jest tym, czym się na pierwszy rzut oka wydaje. No i te guziki zamiast oczu. To wszystko nie budzi ufności naszej bohaterki, a gdy jej rodzice zostają ukryci, wszystko staje się jasne. Koralina wpadła w pułapkę, a ceną w tej grze może okazać się jej dusza.

Tak jak w „Alicji po drugiej stronie lustra” Carrolla, tak i w książce Gaimana mamy do czynienia z historią, poszerzającą znany czytelnikowi świat, o jego wypaczone odbicie. O ile jednak ten, w którym swe przygody przeżywa Alicja jest momentami dość psychodeliczny, to Koralina staje oko w oko z historią nieco mroczniejszą i na mniejszą skalę. Świat po drugiej stronie drzwi jest tylko projekcją domu i jego najbliższej okolicy. Włada nim kobieta podająca się za drugą matkę bohaterki, a jej intencje od początku są jasne. Chce by Koralina została u jej boku. Dziewczynka jednak nie daje się nabrać na uknuty przez jej oponentkę podstęp i będzie starała się wrócić do prawdziwej rzeczywistości. A pomoże je w tym pewien kot. Bynajmniej nie uśmiechnięty.

„Koralinę” czyta się bardzo przyjemnie i z zaciekawieniem. Lektura nie jest długa, więc i szybko poznaje się jej fabułę. Nasza bohaterka, jak na kilkuletnią dziewczynkę jest bardzo inteligentna, a sprytu mógłby jej pozazdrościć nie jeden bohater większych powieści. Ponad to nie sposób jej nie lubić, więc czytelnik od razu darzy ją sympatią. Taki już urok dziecięcych bohaterów. Sama opowiedziana historia jest interesująca i od razu wiadomo, kto jest zły, a kto dobry. Komu można zaufać, a kto ukrywa swoje nieczyste intencje.

Młodszym czytelnikom książeczka Neila Gaimana powinna przypaść do gustu, a i starsi spokojnie mogą po nią sięgnąć. Wieczór dobrej zabawy zapewniony.

underluk

GORE

1

STRACH

4

OCENA

8