Noc Krabów

Tytuł oryginalny: Night of the Crabs

Autor: Guy N. Smith

Wydawca: Phantom Press International 1991

Rok powstania: 1976

Któż z fanów horroru nie lubi opowieści o przerośniętych stworzeniach, siejących zniszczenie wśród ludzi. Ulubiony temat twórców kina klasy B nie omija także licznych książek. Szczególnie w twórczości pisarzy, którzy uchodzą za typowych wyrobników, a w których dziełach ciężko jest się doszukiwać literatury wysokich lotów. Za to prostej i taniej rozrywki nie brakuje. Idealnym przykładem takiego podejścia jest cykl „Kraby” Guy’a N. Smitha, którego pierwszą częścią jest „Noc Krabów”.

Wyspa muszli to uroczy zakątek nad morzem, który postanowili odwiedzić Ian i Julie. Nie oparli się także pokusie popływania w morzu, ale nie wiedzieli jeszcze, że to będzie ich ostatnia kąpiel w życiu. Oboje zaginęli, a zniecierpliwiony brakiem jakichkolwiek efektów działań ze trony policji, profesor Cliff Davenport wybiera się w nieszczęsny rejon, by osobiście przyjrzeć się całej tej tajemniczej sprawie. W końcu zaginiony chłopak był z nim spokrewniony. Na miejscu odkryje olbrzymich rozmiarów kraby, które zasmakowały w ludzkim mięsie i wydając się niepowstrzymane, zagrażają nie tylko angielskim wybrzeżom, ale gdy się rozmnożą, być może nawet całemu światu.

I oto nasz bohater staje do heroicznej walki z potworami niezwykle przebiegłymi, wytrzymałymi i niepokonanymi nawet przez wojsko z ciężką artylerią. Książka nie jest długa, a akcja rozwija się pomału. Początkowo trafiamy tylko na dziwne ślady, których rozmiary mogłyby zdziwić niejednego zoologa. Potem bohater dostrzega, z czym ma tak naprawdę do czynienia. Dalej to już tylko coraz większa demonstracja siły krabów oraz coraz liczniejsze ich ofiary.

Całość tapla się w gęstym sosie historii klasy B i fani takich lektur na pewno nie poczują się zawiedzeni. Sens tej opowieści szyty jest grubymi nićmi, ale tak naprawdę chyba nikt, kto sięga po taką literaturę nie spodziewa się głębszych doznań i przemyślanej intrygi. Ma być dużo akcji, ma być krwawo i mają być jakieś potwory. A kraby większe od owcy, a być może swoimi rozmiarami dorównujące nawet nie przymierzając krowom, wszystkie te atrakcje zapewniają.

Sięgnąć można, a w pewnych kręgach nawet chyba trzeba. Czyta się szybko, łatwo i nie pochłania za mocno. Ot, takie czytadło na szybko.

underluk

GORE

5

STRACH

3

OCENA

5