Cokolwiek zechcesz

Tytuł oryginalny: Cokolwiek zechcesz

Autor: John Everson

Wydawca: Dom Horroru 2017

Rok powstania:

John Everson nie jest szczególnie popularnym pisarzem nad Wisłą. Do tej pory mogliśmy przeczytać chyba tylko dwie jego powieści oraz kilkanaście opowiadań, zebranych albo w zbiorze podpisanym jego imieniem i nazwiskiem, albo rozrzuconych po różnych antologiach. Dom Horroru nie boi się jednak sięgać po takich autorów, a w “Cokolwiek zechcesz” znajdziemy pięć, za to dosyć długich opowiadań. Od razu napiszę, że wszystkie warto przeczytać.

Zagon ciał
Prywatny detektyw dostaje kolejne zlecenie. Z pozoru łatwe, a takie lubi najbardziej. Kobieta, która zjawiła się w jego biurze, prosi by odnalazł jej męża. Ten znajduje się w klubie sado-maso, do którego można wejść tylko ze specjalnym zaproszeniem.
Opowiadanie z każdą kolejną chwilą prezentuje czytelnikowi coraz bardziej perwersyjne widoki, ale ukazane w stylowy sposób. Gęsta atmosfera potęgowana z każdą przewróconą stroną i bardzo dobry finał sprawiają, że ciężko się oderwać. Po przeczytaniu, zrozumiecie o co mi chodzi.
9/10

Porażka
Grupka nastolatków bierze udział w pewnym rytuale, którego nikt, poza prowadzącym go magiem nie bierze na poważnie. Ważne, że będzie mała orgia i torebka zioła w nagrodę. Ale rytuał, jak to z magią w horrorach bywa, nie jest tylko niewinną (bądź lekko zboczoną) zabawą.
Krwawe zakończenie wynagradza wcześniejsze, nie do końca przekonywujące postępowanie bohaterów. Pachnie to momentami pastiszem. Mimo wszystko czyta się dobrze, akcja z czasem wciąga, a nieźle wplecione retrospekcje powoli odkrywają szczegóły fabuły. Sylwetki bohaterów ładnie ze sobą kontrastują. No i kiedy trzeba jest brutalnie.
7/10

Fiołkowa laguna
Dwie pary wybierają się spędzić miło czas, na jednej z oddalonych od brzegu, bezludnych wysepek. Błogie chwile radości zakłóca im jednak pewien pajęczak, kilka much i trup. A to dopiero początek koszmaru jaki ich czeka.
Nieźle napisany animal attack. Trochę udanych żartów i w sumie sympatyczni bohaterowie, którzy muszą stoczyć walkę z niezliczonym wrogiem. Nic oryginalnego, ale przyjemnie się czyta, rozgrywa się szybko i dość intensywnie.
8/10

Ku pamięci
Czasami pewnych rzeczy lepiej nie pamiętać. Ale czy brak pamięci da człowiekowi spokój, czy przyprawi go o nowe zmartwienia? Joyce budzi się pewnego ranka i nie wie kim jest. Nie wie nawet gdzie jest i bardzo chce zmienić ten stan rzeczy. Ale prawda będzie dla niego bolesna.
Amnezja to dosyć często wykorzystywany chwyt, przez co trochę już oklepany. Ale w tym opowiadaniu daje radę. Szybko jednak zdałem sobie sprawę, co jest grane, a to popsuło mi trochę przyjemność z lektury.
7/10

Cokolwiek zechcesz
Bohater spotyka kobietę, która powoli otwiera go na nowe seksualne doznania. Gdzie jest granica?
Krótko bo nie chcę za dużo zdradzać z fabuły. Jest krwawo i momentami dosyć ciężkawo, ale czyta się nie najgorzej. Sam początek jest w miarę lekki, jednak wraz z zagłębieniem się w lekturę atmosfera gęstnieje, a przed czytelnikiem odkrywane są nowe, coraz bardziej radykalne przyjemności. Cokolwiek zechcecie. Co ciekawe jest to tekst, któremu dwa razy zmieniałem ocenę.
9/10

Pięć całkiem rozległych opowiadań i pięć bardzo dobrych, a przy tym odmiennych historii. Każdy z tych tekstów wart jest przeczytania i myślę, że każdy znajdzie swoich zwolenników. Autorowi nie można odmówić świetnego stylu opowiadania i umiejętności kreowania fantastycznego klimatu, a gdy trzeba, gęstej atmosfery. Nie brakuje także miejsca na szczyptę humoru. No i na krew, ale brutalność w wykonaniu Johna Eversona choć momentami mocna, nie jest w żadnym wypadku chamska. Autor nie skupia się na obrzydzeniu czytelnika. Nie wciska na siłę widoków, które mają sprawić, że strony książki wydają się brudne. Skupia się na swoich bohaterach i często przedstawione sceny podaje nam z ich punktu widzenia, co pozwala mu od razu je zinterpretować, a tym samym poniekąd uzasadnić. Mimo wszystko wymaga to od czytelnika zgody na pewną naiwność. Szczególnie w “Porażce” ciężko było mi uwierzyć w motywacje bohaterów, ale ten tekst ma na szczęście inne zalety. A i nie jestem pewien, czy w tym przypadku taka, a nie inna kreacja postaci nie była celowa.

W każdym razie “Cokolwiek zechcesz” to konkretna lektura, odznaczająca się solidną dawką często okraszonej perwersją przemocy, nie pozbawiona jednak specyficznego stylu. I co by nie mówić, interesujące historie, które warto poznać. Na pewno nie jest to książka obleśna i na pewno nie jest to książka bezsensownie epatująca krwią i flakami. Tu wszystko wynika z fabuły i podjętego tematu, ale nie jest też tak, że jak ktoś nie miał styczności z gore, to będzie miał lekko. To cały czas mocna i krwawa pozycja. Mi się podobało i polecam.

underluk

GORE

7

STRACH

6

OCENA

8,5