Czachopismo #5

Numer: #5

I oto nadszedł luty 2008 roku, a w raz z nim piąty numer „Czachopisma”. Niestety numer ostatni, ale było to pożegnanie w wielkim stylu. Magazyn ponownie jest klejony, a nie zszyty, ale jego objętość urosła do stu dwunastu stron. Niestety pociągnęło to za sobą także wzrost ceny z 6,66zł, do której czytelnicy zdążyli się już przyczaić na 9,99zł. Z okładki spogląda na nas Pinhead, a spis treści obejmuje:

Świeże mięso (Newsy)
Clive Barker (Biografia)
Clive Barker (Przewodnik)
Hellraiser, części 1 – 8
Wywiad z Mortem Castle
J.F. Gonzales „Survivor” (Horror z importu)
Orbitowski & Urbaniuk “Pies i Klecha”
Thomas Thiemeyer „Meduza”
Dusan Fabian „Rytuał”
Mort Castle “Zagubione dusze”
Max Brooks “Zombie Survival”
Różni autorzy “Trupojad”
Różni autorzy “Księga strachu, tom 1”
Wywiad z Łukaszem Orbitowskim i Jarosławem Urbaniukiem
Cromwell Stone
Army of Darkness (Komiks z importu)
Masters of Horror
Black Sheep
Piła IV
Dark Waters
Krwawa hrabina
Inland Empire
Screaming Skull
Funny Games
Jak nie pisać opowiadań
Eliza Berło „Czarna kokorda”
Motel
The Rocky Horror Picture Show
Rekwizyty kina grozy: Różne
Cannibal Flesh Riot
Mort Castle „Dzwonię do ciebie”
Microwave Massacre
[Rec]
Kino pinku
Female Market
Brutalnie krótko
Galeria potworów: Mumia
Recenzje muzyczne
Szatańska muzyka Roba Zombie
Dead Island
Bagno
Dreszcze
Ostatnia zima
Calvaire
W sieci horroru
Wywiad z Michaelem Winnickiem
Shadow Puppets
Dark Collection

Jak widać za zwiększeniem stron idzie większa ilość materiałów. Tym razem na czoło wysunął się Clive Barker ze swoją sylwetką, biografią, przewodnikiem po jego twórczości oraz serią „Hellraiser”. Poza tym newsy, recenzje, komiks, opowiadania oraz sporo wywiadów. Trafiły się także ciekawe artykuły o pinku eiga, Elżbiecie Batory czy podsumowanie wszystkich części pierwszego sezonu Master of Horror. Sporo porządnej lektury.

Niestety jak już wspomniałem, piąty numer „Czachopisma” jest jednocześnie jego ostatnim. A to wielka szkoda, gdyż jak do tej pory, był to magazyn zdecydowanie najlepszy. Zarówno pod względem merytorycznym jak i wydawniczym. Później przyjdzie czas na także dobre „Lśnienie”, które niestety umrze po trzech numerach oraz najświeższe, rozpoczynające swoją przygodę na rynku „Coś na progu”. W chwili obecnej wyszedł drugi numer, ale choć jest to magazyn interesujący, w mojej opinii do „Czachopisma” mu daleko. Ale i jego forma jest odmienna, więc może nie powinno się ich porównywać.

Niemniej idea „Czachopisma” przetrwała, przeobraziła się i do dziś trwa w formie elektronicznej pod postacią „Grabarza Polskiego”. Warto się z nim zapoznać.

underluk