Klątwa laleczki Chucky

Tytuł oryginalny: Curse of Chucky

Reżyseria: Don Mancini

Obsada: Fiona Dourif, Brad Dourif, Brennan Elliott, Danielle Bisutti, Summer H. Howell

Scenariusz: Don Mancini

Muzyka: Joseph LoDuca

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2013

Klątwa laleczki Chucky - okładka
Laleczka Chucky powraca w szóstym już filmie. Seria po trzech pierwszych częściach zaczęła mocno dryfować w kierunku czarnej komedii, ale tym razem widać wyraźny powrót do korzeni. Jednak bynajmniej nie porzuca dotychczasowego bagażu. I jakkolwiek karkołomnie by to nie brzmiało, wyszło nieźle.

Nica jest niepełnosprawna i przykuta do wózka inwalidzkiego. Jest przekonana, że dałaby sobie radę sama, szczególnie, że piętrowy dom, w którym mieszka wyposażony jest w windę, jednak mimo wszystko zajmuje go razem z matką. Rodzicielka wydaje się często popadać w stany depresyjne, ale niewątpliwie kocha swoją córkę. Pewnego dnia, kurier przynosi im przesyłkę. Kobiety nie spodziewały się żadnej paczki, a na kartonie brak adresu zwrotnego. W środku znajduje się lalka. Dziwny prezent, ale w rodzinie jest małą dziewczynka, więc będzie, komu ją odstąpić. W nocy starsza z kobiet umiera, a wszystko wskazuje na samobójstwo. Dom wypełnia się rodziną, która wkrótce ma wziąć udział w pogrzebie, jednak to jeszcze nie koniec dziwnych wypadków.

Nowy Chucky powraca do korzeni. Wygląda klasycznie, początkowo zabija poza ekranem i rzuca starymi tekstami. Końcówka nieźle nawiązuje do pierwszej części i nawet sensownie łączy ze sobą najnowszą ze starszymi odsłonami. Budżet produkcji nie był duży, a sam film tworzony był z myślą o rynku DVD, więc czuć tutaj lekki powiew kina klasy B, ale w tym przypadku zapisuję to akurat na plus.

Oczywiście film nie jest idealny. Aktorstwo momentami trochę niedomaga, a po niektórych członkach ekipy widać, że nie mają dużego doświadczenia. Wkradło się także kilka błędów z niesamowitym wręcz spacerem niepełnosprawnej. Kilka scen jest naciąganych, a kilka można było chyba rozwiązać inaczej. Niski budżet najwyraźniej zmusił twórców w kilku scenach do skorzystania z efektów komputerowych, które niestety wyszły mocno średnio.

Mimo wszystko myślę, że warto sięgnąć po „Klątwę laleczki Chucky” szczególnie, jeśli widziało się poprzednie części. Czuć tutaj klimat pierwszych, najlepszych odsłon, ale nikt tutaj nie zamierza odcinać się od wcześniejszych dokonań. Fabuła, choć momentami naciągana, jako tako trzyma się całości. Miło, że w dobie remakeów Don Mancini oparł się pokusie i nie napisał od nowa losów Chuckyego. I oby nikt inny nie postanowił tego zrobić.



+ zakończenie nawiązujące do pierwszej części
+ klimat klasy B
+ Chucky
+ film nie odcina się od swojego dorobku

- momentami takie sobie aktorstwo
- chodząca niepełnosprawna
- kilka błędów

underluk

GORE

5

STRACH

4

OCENA

7