American Mary

Tytuł oryginalny: American Mary

Reżyseria: Jen SoskaSylvia Soska

Obsada: Katharine Isabelle, Antonio Cupo, Julia Maxwell, Paula Lindberg

Scenariusz: Jen SoskaSylvia Soska

Muzyka: Peter Allen

Kraj pochodzenia: Kanada

Rok powstania: 2012

American Mary - okładka
Modyfikacje ciała to dość kontrowersyjny temat, który zaskakująco rzadko poruszany jest w filmach, a w obrazach grozy tym bardziej. Choć akurat „American Mary” wymyka się ścisłej definicji horroru, bo wątku nadprzyrodzonego tutaj nie uświadczymy, to jednak do tego gatunku wszyscy tę produkcję zaliczają.

Młoda studentka medycyny potrzebuje pieniędzy, a żeby je zdobyć postanawia zatrudnić się w barze ze striptizem. Na rozmowie kwalifikacyjnej jej wiedza zostanie sprawdzona w praktyce. Zbieg okoliczności, który otworzy jej drogę do zupełnie nowego świata, otwierającego przed nią niesamowite możliwości. Dający także możliwość zemsty na tych, którzy zawiedli jej zaufanie. Modyfikacje ciała to nie łatwa sztuka i dobrze jest najpierw na kimś poćwiczyć. Mary szybko zyskuje sławę w półświatku, a jej umiejętności wciąż się rozwijają. Z czasem podejmuje się coraz trudniejszych zleceń, ale jednocześnie powoli gubi samą siebie.

W filmie czuć pewien powiew świeżości. Tematyka jest jak najbardziej aktualna, więc wystarczyło tego nie zepsuć i twórcom udało się wyjść z całości obronną ręką, choć nie uniknęli oni kilku potknięć. Scenariusz jest przemyślany i mimo kilku naciągnięć składa się w kompletną całość i opowiada zamkniętą historię. W pewnym momencie może za bardzo zwalnia, przez co burzy nieco rytm opowieści, ale to tylko drobna wada. Główna bohaterka urzeka i z zaciekawieniem obserwuje się jej losy oraz coraz to nowe dzieła.

Niby wszystko gra, ale… modyfikacji ciała jest jakby za mało. Bohaterka niektórych nie byłaby w stanie przeprowadzić w warunkach, w jakich je robi i z pomocą, jaką dysponuje (np. przeszczepienie ręki). Wątek miłosny jest totalnie schrzaniony, no i to nie jest horror. Są tu pewne elementy eksploatacji, szczególnie w postaci obiektu treningowego Mary, ale prawdziwej grozy jest jak na lekarstwo.

Mimo wszystko film polecam, bo to dobra produkcja. „American Mary” ogląda się dobrze i z zaciekawieniem. Mogłoby być mroczniej, ale i tak atmosfera jest wystarczająco gęsta by się podobać. Świetna tematyka, dobry scenariusz, ciekawe postaci i nieźle poprowadzona akcja to plusy tej produkcji, które wynagradzają drobne potknięcia i braki. Warto się zapoznać.



+ tematyka
+ scenariusz
+ Mary

- całkowicie zepsuty wątek miłosny
- trochę naciągnięć

underluk

GORE

5

STRACH

3

OCENA

7