Afflicted

Tytuł oryginalny: Afflicted

Reżyseria: Derek Lee, Clif Prowse

Obsada: Derek Lee, Clif Prowse, Baya Rehaz

Scenariusz: Clif Prowse, Derek Lee

Muzyka:

Kraj pochodzenia: Kanada, USA

Rok powstania: 2013

Afflicted - okładka
Nurt found footage jest ostatnimi czasy chyba najbardziej eksploatowaną konwencją niezależnego kina grozy. Nie ma co się dziwić – pozwala ona przy nakładzie małych kosztów finansowych na budowanie sugestywnych i klimatycznych obrazów. Niestety dla twórców, duża popularność spowodowała, że aby wybić się w tymże podgatunku horroru, konieczne jest stosowanie rozwiązań jeszcze nie wykorzystywanych. A widzom, jak się wydaje zaproponowano już wszystko: duchy, demony, wiedźmy, zombie. To poszukiwanie innowacji zaowocowało stworzeniem obrazu fund footage traktującym o wampirach. I jest to jedyny element noszący znamiona innowacyjności z jakim spotkamy się w „Afflicted”.

Przyjaciele Derek oraz Clif postanawiają wyruszyć w podróż dookoła świata, a postępy swojej wyprawy na bieżąco relacjonują poprzez umieszczanie filmików na videoblogu. Mężczyźni świetnie się bawią, jednak nie trwa to długo. Jednego z pierwszych wieczorów Derek podrywa w barze piękną nieznajomą i zabiera ją do swojego pokoju hotelowego. Noc jednak nie kończy się dla niego tak jak oczekiwał, bowiem po paru godzinach kolega odnajduje go nieprzytomnego i pogryzionego. Od tego czasu główny bohater zaczyna wykazywać dziwne objawy, które prowadzą przyjaciół do wniosku, że Derek zmienia się w wampira.

Ten krótki opis pozwala sądzić, że „Afflicted” nie będzie obrazem zmieniającym oblicze współczesnego horroru. Scenariusz, rzeczywiście nie przedstawia wyszukanej historii, wręcz można powiedzieć, że jest to opowieść jakich wiele. Jak jednak wiadomo, nawet oklepane tematy można przedstawić w sposób ciekawy i zasługujący na uznanie. Nie można tego jednak rzec o omawianej produkcji. Nie pomaga nawet fakt, że twórcy zdecydowali się zastosować formę, wcześniej nie wykorzystywaną w horrorze wampirycznym.
Wydaje się, że nie do końca potrafili się oni zdecydować, na który element w filmie położyć akcent. Z jednej strony przedłużająca się sekwencja przemiany fizycznej głównego bohatera oraz odkrywania przez niego coraz to nowszych umiejętności oraz potrzeb warunkowanych przez nową sytuację wymagałoby nabudowania warstwy przeżyć emocjonalnych, czego jednak nie zrobiono w stopniu nawet zadowalającym. Z drugiej strony - ukazanie licznych niemal kaskaderskich wyczynów Dereka, a także motyw pościgu służb specjalnych za bohaterem oraz walki z policjantami mogłyby sugerować, że może miał to być obraz o wydźwięku bardziej rozrywkowym. Jednak przy prowadzeniu akcji przez większość czasu w sposób bardziej statyczny, zabieg nagłego przyśpieszenia sprawia nieco sztuczne wrażenie. W efekcie nikt nie wie o co chodzi, prawdopodobnie nawet sami twórcy. Wprawić w niedowierzanie mogą również miejscami niezwykle głupie zachowania bohaterów.

Trzeba jednak podkreślić, że obraz duetu Lee i Prowse nie jest całkowicie nieudany. Na uwagę zasługuje motyw (również nieobcy w produkcjach traktujących o nowozarażonych wampirach) poszukiwania sposobu na zaspokojenie głodu krwi, który nie wymagałby poświęcenia ludzkiego życia. Z zaciekawieniem możemy obserwować kolejne uporczywe, choć jak można się domyślić, nieudane próby dostarczenia organizmowi nowego rodzaju pożywienia.

Co do warstwy technicznej to „Afflicted” z racji prezentowanej konwencji cierpieć musi na syndrom rozedrganej kamery, który jedni uznają za mankament, natomiast inni postrzegają jako jeden ze sposobów na subiektywizację przekazu. Trzeba także zaznaczyć, że twórcy nie trzymali się sztywno wymogu zdjęć kamery z ręki - parokrotnie są one uzupełniane stabilnymi, wyglądającymi profesjonalnie ujęciami.

Bardzo dobrze przedstawia się charakteryzacja głównego bohatera. Wygląd jego poparzonej skóry jest niezwykle realistyczny,. Natomiast na szczególną uwagę zasługuje charakteryzacja Dereka w momentach najsilniejszego głodu. Osoby za nią odpowiedzialne spisały się świetnie – główny bohater wygląda naprawdę przerażająco. Pierwsze zetknięcie z tak wyglądającym Derekiem jest wstrząsające, a każda scena, której się pojawia niezwykle podnosi ciśnienie.

Aktorzy odgrywający główne role w „Afflicted” są jednocześnie reżyserami i scenarzystami obrazu, w związku z tym można pokusić się o stwierdzenie, że wszystkie zadania, które wzięli na swoje barki wychodzą im równie dobrze (czyli niezbyt dobrze).

"Afflicted" trudno jest nazwać produkcją udaną. Nie da się ukryć, że ma ona swoje plusy jednak w obliczu średniej jakości scenariusza mogą one okazać się niewystarczające, by większość widzów była usatysfakcjonowana seansem.



Zdjęcia do filmu zaczerpnięte z serwisu filmweb.pl

st_aska

GORE

3

STRACH

4

OCENA

4