Zombie SS 2

Tytuł oryginalny: Død Snø 2, Dead Snow: Red vs. Dead

Reżyseria: Tommy Wirkola

Obsada: Vegar Hoel, Ørjan Gamst, Martin Starr, Jocelyn DeBoer, Ingrid Haas

Scenariusz: Stig Frode Henriksen, Vegar Hoel, Tommy Wirkola

Muzyka: Christian Wibe

Kraj pochodzenia: Norwegia

Rok powstania: 2014

Zombie SS 2 - okładka
Zombie SS” było udanym horrorem komediowym. Nie szczególnie strasznym, ale fani gore mieli na czym oko zawiesić. Teraz przyszedł czas na kontynuację. I to kontynuację dość bezpośrednią bo fabuła “Zombie SS 2” zaczyna się dokładnie w momencie, w którym kończy się pierwszy film.

Martin jako jedyny przeżył atak nazistowskich zombie. Stracił rękę, ale ocalił życie. Udaje mu się uciec przed zgniłymi prześladowcami, jednak zasypia za kierownicą i wypada z drogi. Budzi się w szpitalu. Co ciekawe, lekarzom udaje się przyszyć mu utraconą kończynę. Szkoda tylko, że to nie jego ręka. Jakby tego było mało, zostaje oskarżony o zamordowanie swoich przyjaciół. No bo kto przy zdrowych zmysłach uwierzy w historię o zombie. Ale to nie koniec kłopotów bo żywe trupy, skoro już się obudziły, wyruszają wykonać rozkaz z czasów wojny, którego za życia nie udało im się wypełnić. Tylko Martin jest w stanie powstrzymać masakrę, która nieuchronnie się zbliża. Na szczęście nie będzie sam.

Film zaczyna się dokładnie w momencie, w którym skończyła się pierwsza część. Dzięki temu mamy ciągłość fabuły i z miejsca możemy odnaleźć się w przedstawionej historii. Czy znajomość pierwowzoru jest konieczna do czerpania przyjemności z oglądania sequela? Nie koniecznie. Wszystko, co najważniejsze zobaczymy w retrospekcji, a dalszy ciąg opowiada poniekąd odrębną historię, więc nawet osoby, który nie znają “Zombie SS”, przy “Zombie SS 2” powinny bawić się całkiem nieźle.

A zabawa, to idealnie pasujące słowo do tego filmu. W końcu nazistowskie zombie (i nie tylko nazistowskie), gore i spora dawka humoru do czegoś zobowiązują. Krew leje się gęsto, gagi są śmieszne, a nad całością unosi się delikatny aromat kiczu zmieszany z lekkim posmakiem starej szkoły. I trzeba mieć tego świadomość, bo potężnej dawki grozy tutaj nie znajdziemy.

Żywe trupy wyglądają ok. Czasami widać, że aktorzy mają maski, ale można przymknąć na to oko. Efekty gore cieszą, a obsada stanęła na wysokości zadania. Trafi się tutaj co prawda jeden lub drugi odtwórca, który lekko drażni, ale można to przełknąć. Akcja nie nudzi, kamera niczego nie ukrywa, a muzyka nie przeszkadza.

Zombie SS 2” to idealny film na wieczór ze znajomymi. Samotnicy też mogą po niego sięgnąć, ale im większa grupa widzów, tym zabawa będzie lepsza. Film nikogo nie przestraszy, ale niektórzy mniej zaprawieni w bojach fani gore, mogą kilka razy odwrócić wzrok.

underluk

GORE

8

STRACH

4

OCENA

8