Jako w piekle, tak i na Ziemi

Tytuł oryginalny: As Above, So Below

Reżyseria: John Erick Dowdle

Obsada: Perdita Weeks, Ben Feldman, François Civil, Edwin Hodge

Scenariusz: Drew Dowdle, John Erick Dowdle

Muzyka: Keefus Ciancia

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2014

Jako w piekle, tak i na Ziemi - okładka
Found footage wydaje się gatunkiem wyeksploatowanym do granic możliwości, ale nie zraża to licznych twórców do sięgania po jego poetykę. Nie da się ukryć, że jest to jeden z tańszych sposobów nakręcenia filmu, ma swoich zwolenników, a i efekt końcowy często jest zadowalający. „Jako w piekle, tak i na Ziemi” utrzymany jest w estetyce paradokumentu i choć nie jest świeżym powiewem w gatunku, to broni się całkiem nieźle.

Scarlett jest archeologiem i śladami ojca podąża ku kamieniowi filozoficznemu. Przedmiotowi, który był obsesją jej taty i któremu ona także dała się zwariować. Pewne odkrycie przy okazji, którego ledwo uszła z życiem, pozwolił jej ustalić gdzie mityczny kamień się znajduje. Trop prowadzi do katakumb, które kilometrami ciągną się pod Paryżem. Wraz ze swoim przyjacielem i grupą ludzi, którzy nie raz zwiedzali podziemny labirynt, schodzą do tuneli. Jeszcze nie wiedzą, że wyprawa, która ma przynieść im chwałę, zaprowadzi ich ku wrotom piekła. Dante, przybiłby im piątkę.

Jako w piekle, tak i na Ziemi” to takie połączenie „Indiany Jonesa”, „Zejścia” i „Boskiej komedii”. Mamy szukanie skarbów, zagadki ukryte w starożytności, ciasne korytarze i piekło, do którego wydaje się być coraz bliżej. Czy taka mieszanka może być udana? Nie jest to sprawa łatwa i twórcom filmu nie raz podwinęła noga, ale efekt końcowy nie jest najgorszy.

To, co może się podobać do katakumby i mające tam miejsce wydarzenia. Jasne, nie brakuje tutaj ogranych schematów, typu korytarze prowadzące tam gdzie nie powinny, ale ciasnota, niepewność, mrok i kamera z ręki to elementy, które kreują niezły klimat. Nie brakuje tutaj także niezłych pomysłów, ciekawych ujęć i gdy trzeba, sporej dawki napięcia.

Jednocześnie film powtarza kilka typowych błędów, jakie zazwyczaj trapią paradokumenty (np. kamera czasami jest tam, gdzie być nie powinna). Bohaterom pewne rzeczy idą zbyt łatwo. Niektóre wydarzenia szyte są tak grubymi nićmi, że aż boli. No i pierwsza część filmu potrafi się dłużyć, choć to nie koniecznie musi być wadą. Można to potraktować, jako ciszę przed burzą.

Mimo wszystko, „Jako w piekle, tak i na Ziemi” jest filmem, któremu warto dać szansę. Szczególnie, jeśli ktoś lubi found footage, powinien sięgnąć po ten tytuł, gdyż jest to obraz mający wszystko, czego po tym gatunku można oczekiwać. Budująca napięcie roztrzęsiona kamera (tak, upada kilka razy), jest. Chaos, czasami się wkrada. Aktorzy biegają we wszystkie strony, kiedy tylko mają ochotę. No i fabuła po takim sobie początku, kiedy już się rozkręci, potrafi zainteresować.



Screeny zapożyczone z filmweb.pl

underluk

GORE

5

STRACH

5

OCENA

6