Naznaczony: rozdział 2

Tytuł oryginalny: Insidious: Chapter 2

Reżyseria: James Wan

Obsada: Patrick Wilson, Rose Byrne, Ty Simpkins, Lin Shaye

Scenariusz: Leigh Whannell

Muzyka: Joseph Bishara

Kraj pochodzenia: Kanada, USA

Rok powstania: 2013

Naznaczony: rozdział 2 - okładka
„Naznaczony” był całkiem udanym horrorem, który odniósł również komercyjny sukces, więc kontynuacji mogliśmy być pewni. I ciąg dalszy powstał.

Film rozpoczyna się w momencie, w którym kończy się jedynka, by przenieść potem fabułę nieco do przodu. W każdym razie, po uratowaniu chłopca, jego ojciec zostaje w świecie snu, gdzie bynajmniej nie czekają go przyjemne chwile. Na szczęście udaje się go uratować, choć gdy mężczyzna wraca do świata realnego, jego zachowanie momentami wzbudza niepokój jego żony. Małżeństwo zmienia miejsce zamieszkania, ale w nowym domu zaczynają się nasilać niewyjaśnione wypadki. Szczególnie, że ojciec rodziny nie do końca zdaje się być sobą.

To, co może się podobać w tym filmie, to zabawa fabułą. Zarówno w odniesieniu do pierwszej części, jak i w kwestii nowych elementów. Całość nieźle zamyka wątki rozpoczęte w pierwszej części, a także sama w sobie stanowi zamkniętą całość. Owszem, jeśli oglądaliście poprzednika, to zabawę będziecie mieć większą, ale i bez znajomości pierwszego filmu fabuła powinna być w stanie zainteresować widza. Szczególnie, że dzieje się w niej całkiem sporo.

Nieco gorzej wypada sama reżyseria. Po zakończeniu seansu czułem pewien niedosyt, szczególnie, że podczas jego trwania potrafi wkraść się nieco nudy. Fabuła momentami potrafi zwolnić i niestety nie w celu dania widzowi odrobiny wytchnienia. Po prostu, nie wszystko tutaj zagrało, choć nie jest to jakoś bardzo dokuczliwe.

Generalnie, „Naznaczony: rozdział 2” podobał mi się mniej niż jedynka, ale mimo to uważam, że warto po niego sięgnąć. Szczególnie jak się oglądało część pierwszą i przypadła ona komuś do gustu. Dwójka daje radę, ale momentami lekko męczy. Niezła fabuła, lekko zwalnia, gdy pojawiają się standardowe dla horroru o nawiedzeniu elementy, ale na szczęście kilka oryginalnych elementów też się tutaj znalazło. Nie czuć tutaj takiego powiewu świeżości, jaki charakteryzował pierwszą część, ale i zgniłym trupem nie wali. Można śmiało sięgnąć.

underluk

GORE

2

STRACH

5

OCENA

6