Rekinado 2: Drugie ugryzienie

Tytuł oryginalny: Sharknado 2: The Second One

Reżyseria: Anthony C. Ferrante

Obsada: Ian Ziering, Tara Reid, Vivica A. Fox, Kari Wuhrer, Mark McGrath

Scenariusz: Thunder Levin

Muzyka: Chris Cano, Chris Ridenhour

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2014

Rekinado 2: Drugie ugryzienie - okładka
Tornado pełne rekinów powraca. Tym razem zagrożony jest Nowy Jork, a już szczególnie Manhattan. Ale spokojnie, koleś z “Beverly Hills 90210” i Tara Reid staną w obronie mieszkańców, a może nawet całej ludzkości. Bo kto wie z jaką siłą, kataklizm uderzy po raz kolejny.

Tak, koszmar powraca. Nawet silniejszy bo o ile jedynka była jeszcze jakąś świeżością i będąc w szoku poruszaną tematyką, nawet dobrnąłem do końca, tak dwójka męczy niesamowicie i na trzeźwo do napisów końcowych za jednym zamachem ciężko wytrwać. Choć sam początek i sceny w samolocie ogląda się jeszcze nawet, nawet. Dopiero cuda, które dzieją się później wołają o pomstę do nieba. Albo do nieba może nie, bo stamtąd spadają przecież rekiny.

Co w tym filmie jest takiego złego? Wszystko. Począwszy od kiepskiej gry aktorów, przez dialogi, na totalnym kretynizmie wydarzeń skończywszy. Aktorów może tłumaczyć konieczność odgrywania ról, które im powierzono. Rzucać takie teksty z pełną powagą, powinno pretendować do miana sztuki, a ci biedacy z powierzonego im zadania, momentami wychodzą nawet obronna ręką. Scenarzysta za to powinien dostać jakąś nagrodę za kretynizm, choćby za scenę ucieczki przed turlającą się głową Statuy Wolności. Czegoś tak żenującego dawno nie widziałem. Każdy byłby w stanie rozpisać to lepiej.

Jednak całość najbardziej przytłacza rozpikselowanymi, nie trzymającymi proporcji oraz niekiedy dramatycznie gumowymi rekinami. Te są wszędzie, a żeby było ciekawiej w jednej, zupełnie niepotrzebnej i do niczego nieprzydatnej scenie jest krokodyl. Miało być pewnie mrugnięcie okiem do fanów miejskich legend, ale wyszło marnie. Wracając jednak do rekinów, to gdy uda się wytrwać do momentu kiedy tornado zostaje już rozbite, (a czemu nie) i ludzie zaczną rozprawiać się ze spadającymi z nieba rekinami, to dopiero zacznie się festiwal chały. Tego nie da się opisać, a zobaczyć nie polecam.

Ale takie kino ma swoich miłośników, o czym świadczy choćby fakt, że jedynka zarobiła zaskakująco sporo pieniędzy, powstała dwójka, a i trójka jest w produkcji. Czym zaskoczy? Na pewno nie spadającymi z nieba rekinami.

W każdym razie “Rekinado 2” jest filmem dla na prawdę zatwardziałych wielbicieli kiepskiego kina. Fala kiczu, kretynizmów, tragicznych dialogów i przesadnie poważnie odegranych scen, przytłacza. A prognozy pogody i relacje dziennikarzy to wisienka na torcie.

Nie polecam nikomu, ale na trójkę czekam.

Zdjęcia pochodzą z imdb.com

underluk

GORE

3

STRACH

1

OCENA

2