Topór 2

Tytuł oryginalny: Hatchet II

Reżyseria: Adam Green

Obsada: Tony Todd, Kane Hodder, Danielle Harris, Tom Holland, Parry Shen

Scenariusz: Adam Green

Muzyka: Andy Garfield

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2010

Topór 2 - okładka
“Topór” był moim zdaniem udanym slasherem, więc tym chętniej zasiadłem do jego kontynuacji. Ten sam reżyser i scenarzysta (Adam Green), ten sam morderca i właściwie bezpośrednia kontynuacja pierwszego filmu. Wydawało by się, że to nie może się nie udać.

Marybeth udaje się ujść z życiem po spotkaniu oko w oko z Victorem Crowleyem, a przy okazji odnalazła ojca i brata. No dobra, szczątki ojca i brata. Sumienie nie pozwala jej by zwłoki rodziny gniły gdzieś w rozsypującej się szopie na bagnach, więc postanawia po nie wrócić. Pomoże jej w tym wielebny Zombie, który zebrawszy grupę ochotników, wraz z bohaterką ruszą na bagna by oficjalnie odzyskać łódź, która gdzieś tam zaginęła, nieoficjalnie dorwać i zabić Victora (który przecież jest tylko legendą), a tak na prawdę, czarnoskóry szarlatan ma swoje własne sprawy do załatwienia. Idealny przepis na masakrę.

I masakra, podobnie ja w pierwszym filmie, nie zawodzi. Znowu dostajemy festiwal krwi, rozszarpywanych ciał i ogólnie pojętych efektów gore. Ten element ponownie stoi na wysokim poziomie i jest na czym oko zawiesić. Ale niestety, gore to nie wszystko.

Szczególnie, że na moment zanim zacznie się coś dziać, trzeba czekać i czekać. Była to także bolączka pierwszego filmu, ale tam przynajmniej momentami było zabawnie. Tutaj nie mamy tej lekkości i przymrużenia oka. Pierwszy “Topór” zrobiony był z jajem. “Topór 2” zrobiony jest na poważnie, przez co dużo traci. Przede wszystkim nuda z czasem zaczyna męczyć. Co prawda od czasu do czasu pojawia się jakiś humorystyczny wątek, choćby postać brata przewodnika zaginionej wycieczki, ale to trochę za mało.

Najjaśniejszym punktem tego filmu jest Tony Todd, który gra wielebnego Zombie. Ta postać pojawia się już w pierwszym filmie, ale tutaj została mocno rozbudowana. Aktor odgrywa swoją rolę godnie legendy kina grozy, a sam grany przez niego bohater nie jest może jakoś szczególnie charakterystyczny, ale wybija się na tle pozostałych. Niestety jest to tylko mały plusik, na tle średniego poziomu całości.

Nie ukrywa, że “Topór 2” zawiódł moje oczekiwania. Fabuła jest nudnawa, postaci sztampowe (co normalnie by mi nie przeszkadzało), a całość zbyt nielogiczna. Owszem twórcy rozwinęli nieco historię Victora, a na samego zniekształconego mordercę nadal można liczyć, ale zanim zacznie on swój taniec śmierci, trzeba się przed ekranem srogo wynudzić. Fani jedynki i tak obejrzą, a reszta może sobie darować. Chyba, że lubicie średnie slashery, ale to już wasza dobra wola.

underluk

GORE

7

STRACH

2

OCENA

4