Krzyk 2

Tytuł oryginalny: Scream 2

Reżyseria: Wes Craven

Obsada: Neve Campbell, Courteney Cox, David Arquette, Sarah Michelle Gellar, Jamie Kennedy

Scenariusz: Kevin Williamson

Muzyka: Marco Beltrami

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 1997

Krzyk 2 - okładka
Pierwszy “Krzyk” doskonale rozprawił się ze slasherem jako gatunkiem. Jego kontynuacja podąża właściwie tą samą drogą, skupiając się na zjawisku sequela. I od razu napiszę, że robi to bardzo dobrze.

Sidney stara się zapomnieć o wydarzeniach ze swojego rodzinnego miasta i ponownie ułożyć swoje życie. Pomaga jej w tym zmiana otoczenia, bo dziewczyna poszła na studia, gdzie ma nowych przyjaciół i chłopaka. Niestety przeszłość cały czas nie daje o sobie zapomnieć. Gale wydaje książkę o wydarzeniach, do których nasza bohaterka wolałaby nie wracać. Pozycja staje się bestsellerem, a do kin wchodzi właśnie jej ekranizacja. Cotton Willy oczyszczony z zarzutów wychodzi na wolność. Na domiar złego, ktoś zaczyna mordować studentów i wszystko wskazuje na to, że koszmar powraca.

Powtórka z rozrywki? Nie do końca. Cały czas mamy do czynienia z doskonale nakręconym pastiszem slashera, ale jako że dwójka jest sequelem, tak duża część zabawy powiązana jest z kontynuacjami właśnie. Powracają znani nam już bohaterowie. Nie mogło zabraknąć Randy’ego i jego złotych zasad. Krwi i morderstw jest więcej. Typowy ciąg dalszy.

Fabuła nieźle łączy się z wydarzeniami, jakie poznaliśmy w pierwszej części. Niektóre wątki powracają tylko w formie wspomnień, inne są kontynuowane. Tworzy to spójną całość i stwarza wrażenie jednego uniwersum, że się tak wyrażę. Pewne elementy mamy tutaj powtórzone. Sidney znowu ma chłopka i znowu nie jest pewna czy może mu zaufać. Gale nie przestała ganiać za sensacją. Poczciwy Dewey jak zwykle jest gotów zasłonić kogoś własnym ciałem.

Nie brakuje także znanej z jedynki, zabawy konwencją. Cała masa mrugnięć okiem, tona smaczków i mniej lub bardziej subtelnych wskazówek, powinna zadowolić fanów szukania odniesień do innych dzieł grozy. Film w filmie? Proszę bardzo. Wydarzenia z jedynki stały się podstawą do filmu, którego tytuł przewinie się przez ekran nie raz (chociaż ten akurat motyw wróci w dużo bardziej rozbudowanej formie w trójce). Fajnie się to wszystko wyłapuje.

Krzyk 2” nie zawodzi. Owszem, film nie zaskakuje tak jak jedynka, bo raczej wiemy już czego się po nim spodziewać, ale nie zmienia to faktu, że cały czas jest świeży i świetnie się go ogląda. Tempo jest szybsze niż w jedynce. Okazji do rozlewu krwi jest więcej. Jeśli podobała wam się pierwsza część, musicie sięgnąć po dwójkę.

underluk

GORE

5

STRACH

5

OCENA

8