Krzyk 3

Tytuł oryginalny: Scream 3

Reżyseria: Wes Craven

Obsada: Ehren Kruger

Scenariusz: Neve Campbell, David Arquette, Courteney Cox, Patrick Dempsey, Lance Henriksen

Muzyka: Lance Henriksen

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2000

Krzyk 3 - okładka
Skoro pierwszy film oraz sequel już przerobiliśmy, to co pozostało? Trylogia. A jakże. Wes Craven i tego zjawiska filmowego nie pozostawił w spokoju i w “Krzyk 3”, rozprawia się z nim po swojemu. Notując niestety wyraźny spadek formy.

Film oparty na wydarzeniach z Woodsboro, rozrósł się do serii i właśnie trwają prace nad jego trzecią odsłoną. Zdjęcia idą dobrze, dopóki nie zaczynają ginąć aktorzy. Ktoś w realu zaczyna odtwarzać scenariusz. Na szczęście na miejscu jest Dewey, a i na Gale długo nie trzeba czekać. Tylko Sidney zaszyta gdzieś na odludziu, pod zmienionym nazwiskiem, zabunkrowana w mieszkaniu pełnym alarmów żyje w nieświadomości. Ale tylko do czasu.

Jak już wspomniałem we wstępie, tym razem Craven rozprawił się z trylogią. A trylogia jak to trylogia, rządzi się swoimi zasadami, które zostaną tutaj boleśnie wypunktowane. Fabuła kręci się wokół powstawania trzeciej odsłony “Stab”, czyli filmu opartego na wydarzeniach z Woodsboro, które mogliśmy oglądać w pierwszym “Krzyku”. To właśnie przedstawiciele jego obsady giną jako pierwsi. A kto ich zabija? Tego oczywiście nie zdradzę.

Zdradzę za to, że w trzeciej części poznamy dokładniej losy matki Sidney, która dzięki temu stanie się postacią nieco mniej tajemniczą. W końcu w jedynce i dwójce jest tylko wspomniana, a tutaj w pewnym momencie staje się istotnym elementem fabuły.

Podobnie jak w poprzednich dwóch odsłonach cyklu i tym razem twórcy stawiają na pastisz. Nie jest on jednak tak bardzo wyraźny jak w jedynce czy dwójce, ale cały czas jest co wyłapywać. Niestety elementy, które film stara się wyśmiewać dopadają samego szydercę. I to niestety trochę doskwiera, ale nie jest czymś, co jakoś bardzo psuje seans. Po prostu pies złapał własny ogon.

Nieźle wypada natomiast plan filmowy w filmie i humor, który wykracza poza ramy grozy (na ekranie przewiną się np. Jay i Cichy Bob). Aktorzy doskonale wywiązują się ze swoich ról, morderca od czasu do czasu kogoś zabije i tak akcja toczy się do rozwiązania, które jest jak dla mnie trochę za słabe. Jakby zbyt przerysowane i za bardzo przeciągnięte. I chociaż jestem w stanie zrozumieć, że ma podkreślić zasady rządzące trylogią, ale jednak jakiś niesmak pozostał.

Krzyk 3” to najsłabsza odsłona serii, ale to wcale nie oznacza, że nie warta obejrzenia. To cały czas jest całkiem udany film, który po prostu nie jest już tak świeży jak jego dwie poprzednie części. Tam konwencja cały czas była swego rodzaju novum. Teraz raczej wiadomo czego się spodziewać. Na szczęście wiele wątków jest kontynuowanych dzięki czemu otrzymujemy spójną trylogię, którą na pewno warto poznać. A i jej zakończenie chociaż nieco mniej porywające, zasługuje na te niecałe dwie godzinki, jakie trzeba poświęcić na seans.

underluk

GORE

5

STRACH

5

OCENA

6,5