Pirania 3D

Tytuł oryginalny: Piranha 3-D

Reżyseria: Alexandre Aja

Obsada: Elisabeth Shue, Steven R. McQueen, Jessica Szohr, Christopher Lloyd, Jerry O'Connell, Kelly Brook

Scenariusz: Alexandre Aja, Grégory Levasseur

Muzyka: Michael Wandmacher

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2010

Pirania 3D - okładka
Nad jeziorem Havasu rozpoczynają się wiosenne wakacje. W okolicy zaczynają się roić roznegliżowani studenci i studentki, w wodzie wzrasta stężenie alkoholu, a fale przecinają motorówki. Nadchodzi okres beztroskiej zabawy, której Jake ma nie doświadczyć, ponieważ jest to czas wzmożonej pracy dla jego matki, która jest okoliczną policjantką, w związku z czym musi ją wyręczyć w opiece nad dwójką młodszego rodzeństwa. Tymczasem trafia mu się okazja bycia przewodnikiem ekipy kręcącej film dla dorosłych. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie wstrząs, w wyniku którego dno jeziora połączyło się z innym jeziorem pod nim, uwalniając w ten sposób pierwotne piranie, które jakimś cudem zdołały tam przetrwać.

Co dalej, każdy się już domyśla. Pytanie tylko, czy obraz późniejszych wydarzeń zostanie przedstawiony w atrakcyjnej formie? Od razu zdradzę, że tak. Dodam nawet, że “Pirania 3D”, której co prawda nie miałem okazji obejrzeć w trzech wymiarach, ale i w 2D spokojnie zdołała mnie zadowolić. Jakkolwiek obleśnie by to nie brzmiało. Oczywiście nie należy tutaj spodziewać się wybitnego kina, głębokiego, poruszającego ważne problemy społeczne scenariusza, ani jakiegoś odkrywczego lub nowatorskiego podejścia do tematu. Ten film to po prostu rozrywkowy horror i jako taki sprawdza się doskonale.

Mamy bohatera, który chciałby trochę czerpać z życia, szczególnie w tak gorącym okresie, ale jest trochę uwiązany przez swoje młodsze rodzeństwo. Mimo wszystko znajduje sposób by wyrwać się z rutyny codziennego życia, ale pociąga to za sobą pewne konsekwencje. Przy okazji jest zakochany, a splot wydarzeń sprawi, że i wybranka jego serca trafi na pokład jachtu, na którym celibat nie jest wskazany. Ponadto okolica opanowana przez młodzież rozbrzmiewa muzyką, rozkwita odkrytym ciałem, huczy dobrą zabawą i pachnie hektolitrami alkoholu. Jednym słowem - wakacje i biusty, których oczywiście w tej produkcji zabraknąć nie mogło. W końcu skoro na liście płac znajdziemy aktorki porno, to trochę to zobowiązuje.

Ale głównymi aktorami w tym filmie są tytułowe piranie, a te ze swej roli wywiązują się wzorowo. Jako ryby głosu nie mają, więc muszą zdać się na grę ciałem. Atakują tylko w stadach, więc wspominane ciało jest liczne, nieźle zaprojektowane i bardzo agresywne. Gryzą wszystko, co znajdzie się w ich zasięgu i ma na sobie kawałek mięsa. Robią to szybko i prawdę powiedziawszy bez specjalnego pietyzmu, dzięki czemu widz może napawać się widokami rozszarpanego mięsa, czy korpusem na spadochronie (brzmi dziwnie, ale jak sięgniecie po ten film, wszystko stanie się jasne). Rany jakie zadają wyglądają fachowo, a podczas ich ataków woda po prostu się gotuje. Szczególnie dobrze wyszły sceny podczas imprezy i masowych ofiar. Odpowiednia dramaturgia i dobre efekty sprawiają, że amatorzy horroru o słabszych nerwach mogą mieć spore problemy z dobrnięciem do końca.

Nie mam także nic do zarzucenia ludzkim aktorom. Ich losy angażują, a role odegrane są naturalnie i w większości nie rażą sztucznością. Po raz kolejny miło jest patrzeć na Christophera Lloyda w roli lekko zbzikowanego naukowca. Muzyka podkreśla wydarzenia i kiedy powinna podbija ich tępo.

Żeby nie było tak różowo muszę się przyczepić do dwóch elementów. Niektóre efekty specjalne wyszły sztucznie. Piszę tutaj o pewnych scenach z piraniami w roli głównej. Może w 3D wyglądało to lepiej, ale na normalnym tv, czasem nie wygląda to zbyt realnie. Druga sprawa to narastanie napięcia, którego tutaj właściwie nie doświadczymy, więc i stopniowanego poczucia zagrożenia próżno tutaj szukać. Twórcy postawili raczej na szokowanie krwią i płatami mięsa, niż na chwytanie widza za gardło poczuciem grozy.

“Pirania 3D” to film, po który zdecydowanie warto sięgnąć. Ma swoje wady, ale jako kino rozrywkowe sprawdza się doskonale i zapewnia półtorej godziny dobrej zabawy. Alexandre Aja po raz kolejny udowodnił, że horrory robić umie i nie zamyka się tylko w jednej konwencji.

underluk

GORE

7

STRACH

5

OCENA

8