Klinika

Tytuł oryginalny: La culpa

Reżyseria: Narciso Ibáñez Serrador

Obsada: Montse Mostaza, Nieve de Medina, Alejandra Lorenzo, Mariana Cordero

Scenariusz: # Narciso Ibáñez Serrador, Luis Murillo

Muzyka: Víctor Reyes

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Rok powstania: 2005

Klinika - okładka
Gloria przyjmuje ofertę Any i rozpoczyna pracę w jej klinice ginekologicznej. Wraz z córką Vicky przeprowadza się do jej domu, w którym znajduje się także jej nowe miejsce pracy i wydaje się, że wszystko wreszcie zacznie się układać. Niestety okazuje się, że pani doktor czuje do swojej nowej pracownicy coś więcej niż zwykłą sympatię. Dodatkowo wtajemnicza ją w swoją pracę i prosi o pomoc w zabiegach aborcyjnych, które przeprowadza. Jakby tego było mało, dom wydaje się skrywać jakieś mroczne tajemnice związane z dziwną sąsiadką (jednocześnie właścicielką budynku) oraz poprzednią pomocnicą Any. Na domiar złego, Gloria zachodzi w ciążę.

Aborcja, jakby do niej nie podchodzić, będzie budziła kontrowersje, a takie tematy zazwyczaj nieźle sprawdzają się w grozie. “Klinikę”, jako film poruszający tę właśnie tematykę można by nazwać horrorem antyaborcyjnym i bynajmniej nie byłby jedynym przedstawicielem tego podgatunku. Wydawać by się mogło, że całe zło jakie spotyka bohaterki jest bezpośrednim skutkiem zabijania nienarodzonych dzieci.

To co najbardziej spodobało mi się w recenzowanym filmie to nutka tajemnicy, jaka towarzyszyła mi przez cały seans. Od początku twórcy nęcą widza kilkoma wątkami, które skutecznie przykuwają jego uwagę. Zastanawiamy się kim jest sąsiadka oraz co stało się z poprzedniczką Glorii. Niepokoją widza zamknięte drzwi, za którymi podobno nikogo nie ma, a jednak w pewnym momencie klamka wyraźnie się porusza. Co Vicky znajduje na strychu i co chowa w sowim pudełku? Te wątki budują świetny klimat grozy. Może nawet lepszy niż druga sfera omawianego obrazu, którą jest aborcja i jej konsekwencje.

Mimo wszystko, trzeba zauważyć, że początkowe motywy, które niepokoją są tylko swego rodzaju zmyłkami. Interesującymi co prawda, ale mającymi za zadanie pełnić rolę wypełniaczy i ślepych tropów. Właściwa fabuła zaczyna się niejako w chwili gdy dowiadujemy się, że Gloria jest w ciąży. Ana naciska ją by usunęła płód, bo jako samotna kobieta wychowująca już jedną córkę może nie dać sobie rady z kolejnym dzieckiem. W końcu dziewczyna ulega namowom starszej koleżanki i poddaje się zabiegowi. Operacja przebiega pomyślnie, ale usunięty z macicy płód znika w niewyjaśnionych okolicznościach.

To wszystko pozytywnie wpływa na odbiór “Kliniki”. Nutka tajemnicy unosi się przez cały seans, a niezłe zdjęcia i dobra gra aktorów tylko wzmagają te odczucia. Fabuła momentami wydaje się naciągana, ale można na nią przymknąć oko. Zakończenie może niektórych zaskoczyć, choć większość widzów zapewne zdoła się go domyśleć wcześniej. Niemniej jestem pewien, że fałszywe tropy jakie podrzucają twórcy mogą kogoś zwieść. Ja w pewnym momencie miałem wizję biegającego demonicznego płodu, który morduje wszystko co mu się nawinie, ale to chyba wpływ “Bad Biology”, który jakoś utknął mi w pamięci. W każdym razie takie rozwiązanie zdecydowanie by tutaj nie pasowało, bo “Klinika” jest filmem zrobionym na poważnie. W końcu i tematyka jest mało rozrywkowa.

Z powyższego opisu może wynikać, że mamy tutaj do czynienia z filmem bardzo dobrym. Niestety, ogólne wrażenia po seansie trochę niweczą ten wyidealizowany obraz. Całość momentami robi się nieco senna, a film może wydawać się trochę za długi. Również sam problem aborcji, potraktowany został nieco powierzchownie. Ana proponuje Glorii uczestnictwo w tym niecnym procederze, a ta od razu się zgadza, jakby nie budziło to w niej żadnego sprzeciwu. Wydaje się, że homoseksualne skłonności jej pracodawczyni napawają ją większą odrazą niż zabijanie. Zresztą podobnie jest ze sceną usuwania zwłok, w której nasza bohaterka nie zadając nawet żadnego pytania od razu przystępuje do działania.

Mimo wszystko “Klinika” jest przyzwoitym filmem, po obejrzeniu którego nikt nie powinien czuć,że traciła czas. Dobrze kreowana atmosfera i całkiem niezła fabuła to mocne strony tego obrazu. Resztę można przemilczeć.

underluk

GORE

3

STRACH

6

OCENA

7