Postrach nocy 2

Tytuł oryginalny: Fright Night Part II

Reżyseria: Tommy Lee Wallace

Obsada: William Ragsdale, Julie Carmen, Traci Lind, Roddy McDowall, Matt Landers

Scenariusz: Tom Holland, Tim Metcalfe

Muzyka: Brad Fiedel

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 1989

Postrach nocy 2 - okładka
Cztery lata po udanej jedynce, twórcy postanowili powrócić do “Postrachu nocy”. Charlie, bohater pierwszej części, kończy leczenie i nie wierzy w wampiry, a to co mu się przydarzyło traktuje jako halucynację. Przecież wampiry nie istnieją. Powoli wraca do normalnego życia i stara sobie wszystko ułożyć. Mimo terapii, przeszłość nadal prześladuje go choćby w snach. Ale czy na pewno? Do miasta przyjeżdża tajemnicza artystka, a pewne wydarzenia wydają się być co najmniej podejrzane. Choć Charlie początkowo nie wierzy w swoje przeczucia, z czasem będzie zmuszony spojrzeć na wszystko z innej strony. Dzieci nocy powróciły do miasta, a on znów będzie musiał stawić im czoło. Jak się wkrótce okaże, przeszłość do niego powróci.

Kontynuacja “Postrachu nocy” jest filmem technicznie lepszym i sprawia wrażenie obrazu bardziej poukładanego. O ile w jedynce niektóre momenty wydawały się trochę chaotyczne, tak tutaj wszystko jest jakby lepiej ze sobą dopięte. Historia rozwija się w odpowiednim tempie i nie brakuje w niej zwrotów akcji. Lepsze jest także aktorstwo i widać, że główny bohater trochę się przez te cztery lata nauczył. Dobrze wypadają także inni aktorzy, zarówno nowi jak i członkowie starej ekipy. Wypada zwrócić szczególną uwagę na Julie Carmen, która gra tutaj główne zło i robi to świetnie. Zapewniam, że nie jedno męskie oko skutecznie przyciągnie do ekranu, a kilka scen z jej udziałem na długo zapadnie w pamięć. Ja przynajmniej postać Regine zapamiętałem. Na plus wypada także zaliczyć odniesienia do poprzedniej części.

Niestety choć aktorki są zdecydowanie ładniejsze (no może z jednym wyjątkiem), tępo akcji jakby mniej rwane, a historia znośna, to ucierpiało nieco poczucie humoru, które w jedynce było błyskotliwsze. Oczywiście tutaj też nie raz się uśmiejemy, a Roddy McDowall, jako wielki łowca wampirów po raz kolejny wzbudzi salwy śmiechu, to jednak czegoś tutaj brakuje. Również mam wrażenie, że scenarzyście nie wystarczyło pomysłów do końca i film w późniejszej części staje się nieco słabszy.

Mimo wszystko nie mogę powiedzieć, by “Postrach nocy 2” był złym filmem. Jest to końcówka lat osiemdziesiątych, kiedy horror już lekko podupadał, ale nadal czuć tutaj klimat tego okresu. Choć jest to klimat nieco innych niż w jedynce, nadal mi się podobał i z przyjemnością śledziłem losy bohaterów.

Jeśli podobał się komuś “Postrach nocy”, to na “Postrachu nocy 2” nie powinien się zawieść. jest to film trochę inny od swego poprzednika, ale nadal trzyma poziom. Niektóre elementy są zrobione lepiej, a inne gorzej. Obcięto trochę warstwę humorystyczną, ale nadal od czasu do czasu się uśmiechniemy. Mi się podobało i gdyby powstała kolejna część, pewnie bym po nią sięgną.

underluk

GORE

4

STRACH

5

OCENA

7