Diabeł

Tytuł oryginalny: Devil

Reżyseria: John Erick Dowdle

Obsada: Chris Messina, Logan Marshall-Green, Jenny O'Hara, Bojana Novakovic, Bokeem Woodbine, Jacob Vargas

Scenariusz: Brian Nelson

Muzyka: Fernando Velázquez

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2010

Diabeł - okładka
Stworzenie filmu, którego akcja dzieje się na małej przestrzeni i który nie znudzi widza po pierwszych dziesięciu minutach, nie jest łatwą sztuką. Mimo wszystko kilka takich obrazów powstało. A czy osadzenie fabuły głównie w windzie, w której zamkniętych jest pięć osób, a wśród nich sam szatan, jakkolwiek karkołomnie by to nie brzmiało, ma szanse na powodzenie? Zobaczmy.

Grupa obcych sobie osób spotyka się w windzie. Każda z nich wybiera piętro, na które zmierza i dźwig rusza, ale wkrótce dochodzi do awarii i się zatrzymuje. Bohaterowie zostają uwięzieni. Nie pozostaje im nic innego, jak poczekać na usunięcie usterki, tym bardziej, że w windzie jest kamera i uwięzionym udaje porozumieć się z ochroniarzami. Ci wysyłają technika by zbadał sprawę. W międzyczasie, wśród uwięzionych w windzie dochodzi do spięcia. Jedna z kobiet zostaje ranna, a podejrzenie pada na młodego sprzedawcę materacy. Wkrótce okaże się, że nasi bohaterowie w przeszłości dopuścili się czynów, z których nie powinni być dumni, a jeden z ochroniarzy dochodzi do wniosku, że za całą sytuacją stoi szatan, który chce widowiskowo zamordować całą piątkę.

Miejsce akcji w „Diable” nie ogranicza się, co prawda tylko do windy, bo i przyjdzie nam zwiedzić spory fragment wieżowca, w którym jest ona umiejscowiona, to jednak nie da się ukryć, że to głównie tutaj doświadczymy manifestacji złego. Ale o tym, czym to zło jest, nie dowiemy się tak od razu. Zaczyna się od zwykłego zatrzymania się dźwigu i uwięzienia piątki osób. Początkowo wydaje się, że jest to tylko zwykła awaria i wystarczy poczekać na techników, ale z każdą chwilą, napięcie wzrasta. Skrajne charaktery bohaterów, szybko dają o sobie znać i dochodzi do pierwszych spięć.

Z technicznej strony, nie mam nic do zarzucenia recenzowanemu obrazowi. Co prawda, często do wyeliminowania kolejnych postaci dochodzi przy zgaszonym świetle, więc tak naprawdę nie zawsze widzimy, co się stało, ale to tylko wzmaga tajemnicę i świetnie buduje klimat. W końcu najczęściej boimy się tego, czego nie widać. Aktorzy nieźle wypadają w swoich rolach i grają przekonywująco. Czasem znajdzie się jakieś odchylenie od tej reguły, ale generalnie nie ma, na co narzekać. Fabuła jest ciekawa, intrygująca i wciąga. Nie jest idealna, bo parę luk i dziwnych zbiegów okoliczności się znajdzie, ale nie przeszkadzają one w odbiorze całości. Jest także przesłanie, ale ono jest oczywiste i po samym tytule wiadomo, o co chodzi. Muzyka podkreśla wydarzenia, tak jak powinna.

Kiedy przeczytałem zarys fabuły „Diabła” byłem zaintrygowany. Mimo wszystko długi czas minął, zanim postanowiłem sięgnąć po ten obraz, bo jakoś jego tematyka i sam pomysł na akcję, nie do końca mnie przekonywał. Okazuje się jednak, że efekt końcowy jest bardzo dobry i warto się z nim zapoznać. Nie spodoba się każdemu, ale większość widzów powinna być zadowolona. Ja jestem.

underluk

GORE

4

STRACH

6

OCENA

7