Rodzinna klątwa

Tytuł oryginalny: Dark Moon Rising

Reżyseria: Dana Mennie

Obsada: Maria Conchita Alonso, Chris Mulkey, Ginny Weirick, Chris Divecchio, Billy Drago, Max Ryan

Scenariusz: Dana Mennie

Muzyka: Geoff Gibbons

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2009

Rodzinna klątwa - okładka
Pewien chłopak przyjeżdża do nieznanego mu miasteczka, gdzieś na amerykańskiej pustyni, gdzie podejmuje się pracy jako mechanik. Wkrótce poznaje dziewczynę, w której z wzajemnością się zakochuje. Młodzi spędzają ze sobą mnóstwo czasu i wydaje się, że są sobie przeznaczeni, mimo niechęci, jaką przejawia ojciec naszej bohaterki, względem jej wybranka. Ten ostatni, ukrywa jednak mroczną tajemnicę. Gdy nadchodzi pełnia, przemienia się w żądnego krwi wilkołaka. W okolicy zaczynają ginąć ludzi i zwierzęta.

Nasz bohater początkowo nie wie, co jest przyczyną jego przemian, ale wraz z rozwojem akcji, wyjdzie na jaw, tytułowa rodzinna klątwa. Wilkołactwo przekazane genetycznie? Jakby się nad tym zastanowić, to ma sens. Na pewno dużo większy niż historia przedstawiona w tym filmie, która w wielu momentach się nie klei, rozłazi i szyta jest grubymi nićmi. A na domiar złego, wlecze się niemiłosiernie. Przez przeważającą część tego filmu, nic się tutaj nie dzieje, a scen, które do niczego nie prowadzą, występuje tu zatrzęsienie. Dawno nie widziałem produkcji, która ma tak mało do przekazania.

Scenariusz to zdecydowanie słaba strona tego filmu. A jak wypadają inne elementy? Muzyka nie przeszkadza, aktorzy odgrywają swoje role bardzo przeciętnie, a momentami wyraźnie widać, że nie do końca wierzą w sukces tej produkcji. Realizacja jest w porządku. Niektóre zdjęcia wypadają nawet przyjemnie, a czasami zdarzy się ciekawy efekt realizatorski. Za to efekty specjalne są słabe. O ile same wilkołaki trzymają jeszcze jakiś niewygórowany poziom, to ich przemiana zrobiona jest po kosztach i bez pomysłu.

Mimo wszystko jest w tej produkcji kilka pozytywnych elementów. Kilka zabaw obrazem wypada całkiem przyjemnie. Aktor wcielający się w postać ojca naszego bohatera, wypada na tle swoich kolegów bardzo dobrze. Odgrywa swoją rolę charyzmatycznie i wychodzi z niego kawał czarnego charakteru. Aż szkoda, że inni nie wzięli z niego przykładu. Może efekt końcowy byłby lepszy.

Generalnie „Rodzinna klątwa” jest stratą czasu. Film jest zwyczajnie nudny i poza kilkoma głupotami fabularnymi, nie niesie ze sobą nic ciekawego. Z początku, widząc kilku aktorów (Chris Mulkey, Billy Drago), których kojarzyłem z innych produkcji, miałem jeszcze nadzieję, że produkcja, do której zasiadłem będzie trzymała przyzwoity poziom. Niestety z każdą chwilą, mój umiarkowany entuzjazm malał, aż do jakiejś dwudziestej minuty, kiedy to machnął ręką i opuścił lokal. Jeśli nie jesteście zdesperowanymi miłośnikami filmów o wilkołakach, którzy sięgają po każdą produkcję z likanami, lepiej sięgnijcie po coś innego.

underluk

GORE

3

STRACH

1

OCENA

3