Podwodna Bestia

Tytuł oryginalny: Super Shark

Reżyseria: Fred Olen Ray

Obsada: John Schneider, Sarah Lieving, Rebecca Grant, Ted Monte, Shane Van Dyke

Scenariusz: Fred Olen Ray

Muzyka:

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2011

Podwodna Bestia - okładka
Niektóre filmy są tak złe, że aż dobre. Nie jest to łatwa sztuka, ale czasami trafia się obraz, któremu udaje się osiągnąć ten trudny kompromis i mimo wielu potknięć twórców, efekt końcowy jest zadowalający. Czy „Podwodna bestia” jest takim dziełem?

Podczas odwiertów gdzieś na oceanie, pracownicy platformy wiertniczej trafiają na nadzwyczaj twardą warstwę skał. Postanawiają ją rozmiękczyć specjalnymi środkami chemicznymi i po pewnym czasie osiągają swój cel. Niestety przez powstały otwór wydostaje się prehistoryczny rekin, który zatapia platformę i wyrusza w poszukiwaniu pokarmu. Oczywiście jego ulubionym posiłkiem są ludzie, których łowi nie tylko w wodzie, ale także… na lądzie.

Wracając do pytania z pierwszego akapitu. Czy „Podwodna bestia” jest filmem tak złym, że aż dobrym? Zdecydowanie nie. To jest po prostu zły film. Należałoby nawet powiedzieć, że tragicznie zły. To, co widz może oglądać na ekranie podczas seansu, to istna orgia nieudolności, drewnianego aktorstwa, słabych efektów specjalnych, kiczu i totalnie głupich pomysłów.

Sama idea, żeby do straszenia wykorzystać rekina nie jest zły. Nie jest też ona i sprawdziła się już w kilku przypadkach z legendarnymi „Szczękami” na czele. Tylko, że rybka w tym filmie to jakieś totalne nieporozumienie. Jest tak ogromna, że jest w stanie zatopić całą platformę wiertniczą, wieszając się na wystającym z niej żurawiu. Jest tak zwinna, że potrafi wyskoczyć z wody w powietrze na taką wysokość by chwycić przelatujący nad nią myśliwiec. Nie najgorzej czuje się także na lądzie gdzie złowi nie jedną ofiarę, a także stoczy epicką walkę z… kroczącym czołgiem stworzonym do walki w Afganistanie.

Efekty specjalne to tragedia. Tu nic nawet nie stara się udawać naturalności. Rekin jest tak sztuczny i źle animowany, że gorzej już chyba się nie dało. Scenariusz, a raczej to, co za niego stara się uchodzić, kuleje tak samo jak sam pomysł stworzenia chodzącego czołgu. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia mocno zalatujące drewnem aktorstwo i nienajlepsza praca kamery.

Podwodna bestia” to film, który nie ma zupełnie nic do zaoferowania i zdecydowanie nie warto po niego sięgać. Produkcja tylko dla koneserów obrazów złych i tragiczny. Reszta niech trzyma się z daleka.

underluk

GORE

2

STRACH

1

OCENA

2