W wysokiej trawie

Tytuł oryginalny: In the Tall Grass

Reżyseria: Vincenzo Natali

Obsada: Laysla De Oliveira, Harrison Gilbertson, Patrick Wilson, Will Buie Jr.

Scenariusz: Vincenzo Natali

Muzyka: Mark Korven

Kraj pochodzenia: Kanada

Rok powstania: 2019

W wysokiej trawie - okładka

W wysokiej trawie” to opowiadanie popełnione przez Stephena Kinga i jego syna, tworzącego pod pseudonimem Joe Hill. Obaj mają szczęście do ekranizacji… chociaż może inaczej. Obaj mają powodzenie, co do ekranizacji swojej twórczości, ale z efektem końcowym bywa różnie. Tym razem twórcy filmowej adaptacji wstrzelili się mniej więcej w środek skali.


Becky i Cal robią sobie przerwę w podróży gdzieś na odludziu, gdy z pola wysokiej trawy słyszą głos chłopca, który zgubił się między roślinami. Początkowo starają się go nawoływać, ale gdy to nie pomaga, postanawiają wejść na pole i odnaleźć nieszczęśnika. Nie wiedzą jeszcze, że spośród trawy nie da się tak łatwo wydostać.


Zabójcza trawa? W horrorach widzieliśmy już nie takie krwiożercze kurioza. Trzeba jednak przyznać, że bezkresne pole falujących roślin robi całkiem porządne wrażenie i jestem w stanie uwierzyć, że można się w takim otoczeniu zagubić. Szczególnie kiedy… zresztą tego nie zdradzę. Napiszę tylko, że coś za tym bezkresem zieleni się kryje.


Nie będę ukrywał, że film choć w ogólny rozrachunku przeciętny, ma kilka fajnych motywów. Nieźle ukazane są anomalie związane z przestrzenią. Gdy bohaterowie skaczą by zobaczyć gdzie są i po chwili powtarzają tę czynność, znajdują się w zupełnej innej odległości. Udany efekt. Fajnym pomysłem jest też nieprzemieszczalność martwych stworzeń. Gdy umrzesz, zostajesz tam gdzie straciłeś życie. Tak jakby zwłoki nie podlegały panującym tu prawom. Zresztą same trupy robią niezłe wrażenie. W takim makabrycznym sensie. Nie najgorzej wypadają też relacje między bohaterami oraz sama gra aktorska trzyma odpowiedni poziom. To wszystko sprawia, że film ogląda się momentami z zaciekawieniem.


Gorzej, że tych mniej ciekawych fragmentów jest tutaj jednak więcej. W końcu jak długo można błąkać się między roślinami. Poza tym bohaterowie choć jak już napisałem wyżej, zagrani przyzwoicie są jednak dość sztampowi. Niektóre efekty specjalne, szczególnie te oparte na animacji, wyglądają po prostu słabo. No i momentami jest nudnawo, choć trzeba twórcom oddać, że starają się jakoś temu zaradzić. Z takim sobie skutkiem.


W wysokiej trawie” ma kilka dobrych stron, ale giną one w ogólnej przeciętności. Sam pomysł wyjściowy jest niezły, ale wplecenie w niego pewnych motywów już nie do końca mi pasuje. Tak samo jak niektóre rozwiązania fabularne pozostawiają niedosyt. Nie wiem jaka to jest ekranizacja, bo literackiego pierwowzoru nie czytałem, ale film oglądało mi się tak sobie. Może to przez zbyt monotonne otoczenie. W końcu trawa, wszędzie trawa. Może przez zbyt liczne przestoje. A może przez zabawy czasem i pewną niekonsekwencję z tego wynikającą.


Trudno tu się czymś zachwycać, ale całość trzyma poziom takiej telewizyjnej produkcji z pewnymi ambicjami. Jeśli macie ochotę, sprawdźcie. W sumie seansu nie żałuję.

underluk

GORE

5

STRACH

4

OCENA

3