Obserwator

Tytuł oryginalny: The Watcher

Reżyseria: Ryan Rothmaier

Obsada: Erin Cahill, Edi Gathegi, Denise Crosby, Riley Baron

Scenariusz: Ryan Rothmaier

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 2016

Obserwator - okładka

Czasami filmy, które gatunkowo nie są horrorami, czerpią z konwencji grozy pełnymi garściami. Ciężko potem taki obraz sklasyfikować. Niby stara się straszyć, mami nadprzyrodzonymi zjawiskami, ale na końcu wszystko zostaje wyjaśnione i okazuje się, że całość to starannie zaplanowana mistyfikacja. Tak, “Obserwator” to kryminał (i nie, to nie jest spoiler bo i tak wszystkiego szybko się domyślicie), ale nie brakuje w nim motywów wprost z horroru.


Małżeństwo kupuje dom. Wcześniej ktoś w nim zmarł, ale nikt nowych nabywców nie wprowadza w szczegóły. Bohaterowie znaleźli swoje miejsce na ziemi? Prawie. Wkrótce okaże się, że komuś nie podoba się ich obecność. Najpierw są to tylko dziwne wiadomości, ale z czasem robi się coraz bardziej niepokojąco. Co z tym wspólnego mają dziwne przesyłki, których nikt nie zamawiał? I czym jest postać kruka, która zaczyna nawiedzać mieszkańców.


Film bardzo stara się wmówić widzowi, że coś nadnaturalnego stara się wygonić nowych lokatorów i prawdopodobnie, przyczyniło się do tego, co spotkało poprzednich. Wybita szyba w samochodzie, liściki z wyraźnymi pogróżkami czy wreszcie tajemniczy kruk, który najpierw pojawia się tylko gdzieś w tle by w pewnym momencie ukazać się w pełni. Wszystko to skutecznie budzi niepokój bohaterów, ale niekoniecznie widza. Owszem jest tu kilka klimatycznych momentów, ale od początku czuć, że coś tu nie gra.


Domyślenie się o co tu chodzi, nie zajmuje dużo czasu. I choć twórcy starają się jakoś zagmatwać fabułę, średnio im to wychodzi.


Aktorsko jest przeciętnie, ale film ogląda się bez większego bólu. Podobnie jest z warstwą techniczną “Obserwatora”. Nic szczególnie tu nie zachwyca, ale też nie uwiera.


Bać się nie ma czego. Być może jest to efekt łatwego rozszyfrowania intrygi, co odziera film z warstwy horroru, a samo napięcie nie jest generowane na tyle skutecznie, by to zrekompensować. A trochę szkoda, bo same liściki jak i wplecenie tam wspomnianego już kruka, wydają się mieć pewien potencjał, który niestety nie zostaje wykorzystany.


Skoro jak już napisałem “Obserwator” nie jest horrorem (mimo, że tak jest pozycjonowany), choć stara się z tym gatunkiem romansować, to czy miłośnicy grozy mają czego tu szukać? Jeśli jednocześnie są fanami kryminałów (takich nie za trudnych) to myślę, że tak. Bać się nie ma czego, ale sama intryga choć nie szczególnie skomplikowana, ma swoje zalety. Horroru jednak tu nie uświadczymy, więc jeśli to jest głównym parametrem, można sobie darować.

underluk

GORE

1

STRACH

2

OCENA

4