Popcorn

Tytuł oryginalny: Popcorn

Reżyseria: Mark Herrier, Alan Ormsby

Obsada: Jill Schoelen, Tom Villard, Derek Rydall, Malcolm Danare

Scenariusz: Alan Ormsby

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 1991

Popcorn - okładka

Popcorn” miał swoją premierę w 1991 roku, ale czuć w nim jeszcze lata osiemdziesiąte. W dobrym znaczeniu tego określenia. Poprzednia dekada, uważana przez wielu za złote lata slashera, charakteryzowała się konkretnym klimatem, który nie zniknął wraz ze zmianą daty w kalendarzu. Recenzowany tutaj horror jest doskonałym na to przykładem.


Uniwersytecki klub miłośników kina, by zdobyć fundusze na swoje planowane projekty, postanawia urządzić w pobliskim kinie, całonocny maraton grozy. Trzy planowane seanse mają być urozmaicone specjalnymi atrakcjami. Ktoś jednak planuje coś więcej, bo po kolei morduje bohaterów. Maggie przeczuwa, że cała afera ma związek z jej osobą.


Horror, w którym bohaterowie zaangażowani są w jakiś sposób w ulubiony przez nas gatunek, zawsze jest fajną okazją do zabawy z widzem i gatunkiem jako takim. Tutaj organizowanie seansu i fakt, że bohaterowie sami zafascynowani są kinematografią, sprawia, że na ekranie udało się wykreować całkiem fajną atmosferę oraz rzucić kilka przemyśleń, na temat grozy. Za to plus. Zresztą sam maraton, z kinową salą wypełnioną widzami przebranymi za różne straszydła, prezentuje się całkiem okazale i sam w sobie buduje ciekawy klimat. Ten ostatni skutecznie wzbogacają emitowane filmy i atrakcje, które zostały do nich przygotowane.


Ale slasher to też morderca i morderstwa. Początkowo nie wiemy kto zabija, a gdy to w końcu się wyjaśni, trudno czuć zawód. Szczególnie, że postać oprawcy ma odpowiednią legendę i prezencję. Scenom zabójstw czasem brakuje misternie zbudowanego napięcia, ale i ten element nie wypada najgorzej. Każdy ginie inaczej, a niektóre sposoby osiągnięcia celu bywają całkiem ciekawe. Jak np. przebicie ofiary wielką repliką komara. Bo w sumie czemu nie?


Aktorzy sprawdzają się w swoich rolach, a okołofestiwalowa otoczka i ogólne wrażenie dobrej zabawy, przekłada się na wrażenia przed ekranem. Po prostu miło się to ogląda. Czas się nie wlecze, a wydarzenia na ekranie nie nudzą.


Popcorn” to solidna produkcja, która mimo widocznych gdzieniegdzie braków budżetowych, została nakręcona sprawnie, a efekt końcowy okazuje się całkiem sympatycznym i przyzwoitym filmem. Miłośnicy slasherów zdecydowanie powinni sprawdzić. Również fani kina z lat osiemdziesiątych, którzy są zawiedzeni kolejną dekadą, powinni być usatysfakcjonowani. To całkiem przyjemny film.

underluk

GORE

4

STRACH

4

OCENA

6