Droga bez powrotu. Geneza

Tytuł oryginalny: Wrong Turn

Reżyseria: Mike P. Nelson

Obsada: Charlotte Vega, Matthew Modine, Adain Bradley, Emma Dumont

Scenariusz: Alan B. McElroy

Kraj pochodzenia: Niemcy, USA, Wielka Brytania

Rok powstania: 2021

Droga bez powrotu. Geneza - okładka

Od razu wyjaśnijmy sobie jedną rzecz. Wbrew tytułowi “Droga bez powrotu. Geneza” jest filmem, który mógłby, a może nawet powinien, ukazać się pod innym tytułem. Jeśli liczycie na kolejną opowieść o grupce zmutowanych kanibali, to nie tutaj. Jeśli oczekujecie brutalnego gore, to też średnio trafiony adres. Skoro wyjaśniliśmy sobie, czym recenzowany obraz nie jest, możemy wziąć się za jego wady i zalety.


Fabuła opowiada o grupce młodych ludzi, którzy podążają szlakiem Appalachów. Pech chce, że jedną z gór zamieszkuje odcięta od nowoczesności społeczność, która nie lubi nieproszonych gości.


Myślę, że zarys fabuły możemy na tym zakończyć, bo akurat historia w “Drodze bez powrotu. Geneza” jest całkiem solidna. Ktoś tu miał pomysł na scenariusz i nawet nie najgorzej go zrealizował. Oczywiście od początku mniej więcej wiemy co się święci, ale wraz z rozwojem fabuły pojawia się kilka twistów, które skutecznie trzymają przed ekranem i niekiedy potrafią nawet zaskoczyć. Jest to opowieść, która nie jest prostą jatką. Wręcz przeciwnie. Twórcy nie stronią od zabaw z psychologią. Dorzucają pewien wydźwięk ekologiczy, a nawet dają solidnego pstryczka konsumpcjonizmowi. Zdecydowanie opowiedziana historia ma więcej warstw, niż można by się początkowo spodziewać.


Nie najgorzej wypada też aktorstwo. Nie ma tu wielu momentów do popisu, ale powiedzmy, że odtwórcy poszczególnych ról przeważnie wywiązują się z powierzonego im zadania. Szału nie ma, ale drewno nie uwiera.


Nie najgorzej rozwija się też akcja. Choć ta wydaje się nieco rwana. Senny początek przemienia się w walkę o życie na zboczu góry, by po fazie wzmożonego tempa, wyraźnie zwolnić i dać nieco więcej miejsca wspomnianej wyżej warstwie psychologicznej. Nie chodzi o to, że robi się nudno, ale czuć, że całość się uspokaja i zmienia poziom, na jakim chce straszyć widza.


I albo to kupimy, albo nie.


Jak już wspomniałem we wstępie, film właściwie nie ma nic wspólnego z serią “Droga bez powrotu”. Gdyby ukazał się pod innym tytułem, zawód byłby pewnie mniejszy, bo nie oszukujmy się, ten cykl ma swoich fanów i sięgając po niego, oczekujemy konkretnych doznań. Tymczasem “Geneza” tego nie zapewnia. Owsze ma inne zalety, ale sięgając po film z pewnymi oczekiwaniami, możemy czuć się rozczarowani.


Nie będę też ukrywał, że sam po seansie, między innymi z tego powodu czułem zawód.


Ale nie tylko brak zmutowanej rodzinki się na niego składa. Mamy kilka scen gore, niestety większość jest do siebie zaskakująco podobna. O nieco rwanej akcji już wspomniałem. Brakuje mi też konkretnego stylu. Niby mamy tu ciekawie wyglądające zamaskowane postaci, ale całość mogłyby być ciekawsza wizualnie. Często nadużywane są pewne ujęcia jak postać stojąca gdzieś w tle, gdy widzimy ją niedokładnie. Wreszcie sam scenariusz, o którym wcześniej wspomniałem i nadal uważam, że jest pomysłowy, pełen jest także luk, które mimo wszystko dość mocno uwierają. No i ciężko tu się czegoś przestraszyć. Adrenalina momentami jest całkiem umiejętnie podkręcana, ale groza rzadko wysuwa się na pierwszy plan, a nawet gdy już to robi, to nie rozwija skrzydeł.


Generalnie “Droga bez powrotu. Geneza” to nawet nie do końca jest horror. Wiem, wiem, w przypadku poprzednich filmów też można by na ten temat dyskutować, ale tutaj czuć to najwyraźniej. Po seansie miałem mocno mieszane uczucia. Nie mogę napisać by film oglądało mi się gładko. Niby mamy tu pewne plusy i parę rzeczy się udało, ale całość jednak zawodzi. Nie tylko jako “Droga bez powrotu”, ale nawet jako samodzielny obraz. A podciągnięcie go pod znaną serię, uważam za kiepski pomysł. Niby reboot nie musi opowiadać tej samej historii, co oryginalny obraz, ale ten odleciał za dalego. I ten fakt tym bardziej podsyca niesmak. A szkoda. Bo wydaje się, że nawet był tu jakiś potencjał.

underluk

GORE

4

STRACH

3

OCENA

4