Karzeł 2, Powrót karła

Tytuł oryginalny: Leprechaun 2

Reżyseria: Rodman Flender

Obsada: Warwick Davis, Charlie Heath, Shevonne Durkin, Sandy Baron

Scenariusz: Turi Meyer, Alfredo Septién

Kraj pochodzenia: USA

Rok powstania: 1994

Karzeł 2, Powrót karła - okładka

Karzeł powrócił rok po premierze pierwszej części. Nadal mamy pierwszą połowę lat dziewięćdziesiątych, a skoro jedynka odniosła wystarczający sukces, najwyraźniej nie było na co czekać.


Tym razem nie chodzi o złoto. Albo inaczej. Tym razem chodzi nie tylko o złoto. Otóż nasz ekonomicznego wzrostu złol szuka żony. Upatrzył sobie wybrankę setki lat temu, ale wtedy jego niecny plan został zaprzepaszczony. Jednak krew nie woda i w naszych czasach znalazł jej odpowiednik. Nie traci czasu i ochoczo przystępuje do ożenku.


Karzeł 2” ma niewiele wspólnego z pierwowzorem. Oczywiście nie mogło zabraknąć tytułowej postaci i podobnie jak w pierwszym filmie, tak i tutaj nasz tytułowy bohater pała uwielbieniem do złota. Jednak głównym motywem nie jest bogactwo, a chęć zdobycia wybranki serca. Choć to zdobycie ogranicza się do zaklęcia. Jednak są pewne warunki. jego wybranka niekoniecznie zgadza się z takim obrotem spraw, a i jej chłopak ma spore obiekcje. Trzeba będzie stawić czoła mitycznej istotce.


Różnic w legendzie karła jest wiele. W pierwszym filmie miał około sześćset lat, tutaj ma ich kilkadziesiąt tysięcy. Nie wiem czy to jakiś błąd w tłumaczeniu, ale taki jest fakt. Czarny bohater nie czyści też nikomu butów oraz nie ma wątku czterolistnej koniczynki. Jego słabym punktem jest za to kute żelazo, a on sam dużo więcej rymuje.


Film jest też mniej zabawny. Warstwa humorystyczna jest obecna, ale zdecydowanie ma dla siebie mniej miejsca. Bywa za to brutalniej. Jednak sceny gore trzymaj taki sobie poziom. No i karzeł częściej korzysta ze swoich nadprzyrodzonych mocy. Może dlatego, że tutaj nikt nie ukradł mu garnca złota.


Karzeł 2” gorzej też się ogląda. Aktorsko stoi poniżej przeciętnej. Tytułowy bohater daje radę. Tego nie można mu odmówić. Za to wybranka jego serca i jej aktualny chłopak, to już inna sprawa. Tragedii może nie ma, ale obserwowanie ich na ekranie trochę męczy. Za to wujek protagonisty nadrabia w tym względzie. Na tle swoich ekranowych partnerów wypada charyzmatycznie i zabawnie.


Mimo wszystko, film nadaje się do oglądania. Jeśli podobała Ci się jedynka, to i dwójka może podejść. Karzeł daje radę, zmieniono nieco jego legendę, ale to nadal gadatliwy pokurcz w irlandzkim kubraczku, który pragnie złota, a w tej odsłonie także czegoś jeszcze. Klimatem nieco różni się od jedynki, ale przynajmniej nie serwuje drugi raz tego samego. Obejrzałem i nie żałuję, choć nie ukrywam, że całość wypada słabiej niż pierwowzór.

underluk

GORE

4

STRACH

3

OCENA

4