Diabelski spisek

Tytuł oryginalny: The Devil Conspiracy

Reżyseria: Nathan Frankowski

Obsada: Alice Orr-Ewing, Peter Mensah, Joe Doyle, Eveline Hall

Scenariusz: Ed Alan

Kraj pochodzenia: Czechy, USA, Finlandia

Rok powstania: 2022

Diabelski spisek - okładka

Odwieczna walka dobra ze złem. Przepychanki diabłów z aniołami. Lucyfer wolący rządzić w piekle niż służyć w niebie. Znamy to prawda? Znamy, że pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie. “Diabelski spisek” po raz kolejny sięga po te motywy i miesza je ze zdobyczami współczesnej nauki, choć dodaje od siebie nieco fantastyki naukowej.


Otóż archanioł Michał uwięził Lucyfera w piekle i myślał, że sprawa została załatwiona raz na zawsze. W końcu poświęcił dla niej swój miecz. Tymczasem pewna sekta, obmyśliła niecny plan jak tu sprowadzić złego na ziemię. Opracowała technologię, która pozwala tworzyć klony z próbki DNA. Plan jest prosty. Ukraść całun turyński, pobrać z niego DNA Jezusa, zapłodnione komórki umieścić w ludzkiej kobiecie, a Lucyfer już zadba o to by wcielić się w nienarodzony płód. Proste, prawda? A po co próbka Jezusa? Bo normalne ludzkie dziecko się nie nadaje, a na świecie żył tylko jeden nieśmiertelny.


No dobra, fabuła nie do końca się klei i szyta jest grubymi nićmi. Niby ogólny zarys brzmi jeszcze jako tako, ale jak się na tym głębiej zastanowić to sensu tu tyle, co w popowych piosenkach. A i podczas seansu nie raz zapaliła mi się ikonka ze znakiem zapytania w głowie. Niestety, nikt mi nie odpowiedział na te pytania.


Film wizualnie może się nawet podobać. Jest tu kilka miłych dla oka ujęć oraz zwyczajnie fajnych kadrów. Nie brakuje też całkiem ładnych lokacji. Komputerowe efekty specjalne to nie jest jakaś wysoka półka i o ile w kinie pewnie kłuły by w oczy sztucznością, na ekranie telewizora dają radę. Szczególnie jak się delikatnie przymknie jedno oko. Za to charakteryzacja i kostiumy wypadają całkiem przyzwoicie. Zarówno Lucyfer jak i archanioł Michał w swoich humanoidalnych postaciach wyglądają zacnie, choć pewnie nie tak, jak sobie wyobrażasz. Poziom trzymają także habity sekciarzy czy przemiana głównej bohaterki.


Gorzej z grozą. “Diabelski spisek” za bardzo nie straszy. Mamy tu jakieś diabły i ich sługi, ale brakuje odpowiednio zbudowanego napięcia. Jest kilka scen, w których poleje się krew, a i trafi się pewna masakra, ale nie jest to poziom godny horroru. Generalnie groza leży tu trochę odłogiem, a więcej miejsca poświęcone jest czystej akcji i snuciu nie do końca trzymającej się kupy opowieści.


A jak już o akcji wspomniałem, to powiem że film można by podsumować słowami: “nawiedzony ksiądz Rambo, ratuje świat przed hordami z piekła”. Choć i te hordy nie są szczególnie liczne, przynajmniej na ekranie tego nie widać, a i ten ksiądz z shotgunem to tak nie do końca jednoosobowa armia. Biega po tych samych korytarzach to w jedną stronę to w drugą stronę, tu strzeli, tam coś wysadzi, ale efekt jego działań jest mało imponujący.


Diabelski spisek” to film średni. Ma swoje dobre strony, jak te kilka ładnych obrazków, o których już wspomniałem, ale nie do końca broni się fabularnie. Momentami bywa też nieco kiczowato, choć to akurat jakoś bardzo mi nie przeszkadzało. Odnotowuje tylko fakt. Brakuje tu trochę napięcia, grozy jest jak na lekarstwo, ale jak już się zacznie oglądać to jakoś to leci. Ani chłodzi, ani ziębi.

underluk

GORE

3

STRACH

2

OCENA

5

Jeśli podobają Ci się zamieszone materiały albo chcesz po prostu wesprzeć jakoś działalność strony, będzie mi bardzo miło, jeśli dorzucisz się do kawy.

Postaw mi kawę na buycoffee.to