Heretyk

Tytuł oryginalny: Heretic

Autor: Joseph Nassise

Wydawca: Replika 2009

Rok powstania: 2005

Templariusze, któż o nich nie słyszał. Legendarny zakon rycerski, wokół którego narosło więcej legend i mitów niż głupich blondynek nawinęło się pod maczetę Jasona Voorheesa. Dziś zrzeszeni w nim rycerze są tajną armią Watykanu. Przynajmniej w historii wymyślonej przez Josepha Nassise’a.

Jedna z komandorii zakonu zostaje zaatakowana przez nieznanych sprawców, po których nie zostaje żaden ślad. Zabici wyglądają jakby coś ich rozszarpało, dookoła nie brakuje śladów walki, ale wśród trupów nie ma nikogo, kto byłby spoza templariuszy i mógłby naprowadzić na jakiś ślad wroga. Na miejsce zostaje wezwany Cade Williams zwany heretykiem, a jego i podległemu mu zespołowi zostaje wyznaczone zadanie ustalenia, kto stoi za atakiem i wyeliminowanie wroga. Jednak to dopiero początek walki z siłami, które nie pochodzą z tego świata.

Główny bohater jest szablonowym przykładem twardziela. Ciężko ranny umknął śmierci, ale jego rodzina nie miała tyle szczęścia. Dziś jest postacią, której należy się obawiać. Od czasu tragicznych wydarzeń z przeszłości posiada moc zaglądania i przechodzenia do innego świata. Świata pełnego mroku, który jest jakby odbiciem naszego. Swoim odziałem rządzi twardą ręką i jest jednym z najlepszych żołnierzy zakonu. Dowodzi grupą uderzeniową, a takie jednostki zazwyczaj nie prowadzą śledztwa. Jednak z rozkazami się nie dyskutuje.

Książkę czyta się dobrze, jednak nie należy oczekiwać po niej głębszych doznań. To taki odpowiednik filmów akcji w świecie horroru. Na szczęście z tych pretendujących do wyższej półki, ale niełapiących się jeszcze na sam szczyt. Templariusze mający pod ręką najnowocześniejszą broń stawiają czoła hordzie demonów, ale i zdawałoby się archaiczne miecze pójdą w ruch. Akcja szybko przeskakuje z jednego wydarzenia do drugiego, więc nie ma czasu na nudę. Nie ma też za bardzo, nad czym się dłużej zastanawiać, bo głębszych treści próżno tutaj szukać.

Lektura idzie szybko i łatwo, o ile zaakceptuje się realia wykreowane przez autora. Jest tutaj trochę kiczu, ale na szczęście nie takiego pstrokatego i jakoś to wszystko ze sobą się komponuje. Nie jest źle, ale "Heretyk to taka książka typu – przeczytaj, zapomnij. Więcej tu akcji niż klimatu, ale w sumie w trakcie czytania nawet dobrze się bawiłem.


+ szybka akcja
+ przenoszenie się między światami

- dosyć standardowa historia
- współcześni templariusze wypadają trochę kiczowato

underluk

GORE

5

STRACH

3

OCENA

6