Sukkub – wydanie kolekcjonerskie

Tytuł oryginalny: Succubi

Autor: Edward Lee

Wydawca: Replika 2011

Rok powstania: 1992

Sukkub” pióra Edwarda Lee wydany był u nas dwa razy. Poza normalną publikacją ukazała się także limitowana edycja kolekcjonerska (zaledwie 100 egzemplarzy), która trafiła na rynek z okazji pierwszej wizyty autora w Polsce. O tym, czym te dwie wersje się różnią napiszę później. Teraz skupmy się na przedstawionej historii.

Ann można określić, jako kobietę sukcesu. Jest wziętym adwokatem, a ostatnia sprawa dała jej awans na wspólnika kancelarii. To sprawi, że wreszcie będzie miała więcej czasu dla swoich bliskich, którzy nie da się ukryć, znajdowali się do tej pory na drugim planie. Wreszcie ma się to zmienić, a podróż do Francji wydaje się wymarzoną okazją. Niestety, do wyjazdu nie dochodzi, gdyż ojciec bohaterki ma wylew. Kobieta wraz z córką i partnerem wraca do małego miasteczka na uboczu, z którego z trudem zdołała się wyrwać. Miasteczka, które kryje mroczne i krwawe tajemnice.

O tym, że fabuła będzie miała związek z pradawnym, żądnym krwi plemieniem, w którym rządzą kobiety, a mężczyźni są tylko niewolnikami, dowiadujemy się już na samym początku. Tego, co kryje się w rodzinnej mieścinie bohaterki możemy się w ogólnym zarysie domyślać. Ale to nie niezwykłe zwroty akcji i zaskakująca fabuła są daniem głównym tej powieści. Tych elementów dużo tutaj nie znajdziemy. Znajdziemy za to sporo erotyki, choć może lepszym określeniem byłoby pornografii oraz całą górę brutalnych morderstw. Trup ścieli się gęsto, a krew spływa wartką rzeką. Fani gore powinni być usatysfakcjonowani.

To, co zasługuje na uwagę, to stworzone przez Lee plemię. I nie chodzi tylko o jakiś powierzchowny opis rytuałów i kilka zdań o jego historii. Autor stworzył całą mitologię z głównym bóstwem na czele, a nawet wymyślił nazwy poszczególnych członków klanu, określających ich funkcje w społeczności. Ale to nie wszystko, bo Lee pokusił się nawet o wymyślenie języka, którym posługują się przedstawicielki plemienia. Całość wypada całkiem zgrabnie i nawet sensownie. Oczywiście pod warunkiem przymknięcia w kilku momentach oka.

Sukkub” to niewątpliwie brutalna opowieść, ale godna poznania. Dobrze napisana z nieźle nakreślonymi postaciami, tajemnicą, interesującym kultem i sporą dawką przemocy. Jest to także najlepsze powieść Edwarda Lee, jaka ukazała się do tej pory na naszym rynku.

Edycja kolekcjonerska wzbogacona jest o króciutki wstęp napisany przez Roberta Cichowlasa, opowiadanie „Matka” oraz wywiad z samym autorem. Z tych trzech dodatków najlepiej wypada wywiad, bo zawsze miło jest poczytać wypowiedź autora oraz opowiadanie. Jednak czy warto płacić więcej? Nie koniecznie. Choć Lee w krótkiej formie czuje się równie dobrze, co w dłuższej, a „Matka” jest niezłym tekstem, to cena kolekcjonerki jest jednak trochę przesadzona. Choć jeśli znajdziecie ją na jakiejś przecenie, warto wysupłać parę groszy.

+ brutalność
+ sukkuby
+ szybko się czyta

- kilka niedociągnięć, na które można przymknąć oko

underluk

GORE

4

STRACH

8

OCENA

8