Siedlisko

Tytuł oryginalny: Siedlisko

Autor: Robert Cichowlas / Kazimierz Kyrcz Jr.

Wydawca: Grasshopper 2009

Rok powstania: 2009

Zespół Cichowlas/Kyrcz mogliście już poznać w przypadku mocno średniego zbioru opowiadań „Twarze Szatana”. Tym razem autorzy dali sobie spokój z krótkimi formami i zaserwowali nam powieść „Siedlisko”. Powiem Wam od razu, że dłuższa fabuła w wykonaniu autorów nie wypada lepiej od krótkiej.

Dawid jest aktorem, grającym główną rolę w kryminalnym serialu. Jest także samotnym ojcem wychowującym dwójkę dzieci. Ma niezłą pracę, pieniądze i staje się coraz bardziej popularny. Ostatnio kupił także dom w cichej i spokojnej okolicy w pobliżu jeziora. Niestety sielanka skończy się, gdy w jego życiu pojawią się pewne niepokojące wydarzenia.

Tak, jest to książka o nawiedzonej posiadłości, ale podejmująca walkę ze schematem. Walkę niezbyt zażartą i koniec końców przegraną, ale jednak. Duchy mianowicie nie nawiedzają tylko jednego miejsca, a ich poczynania są mocno ukierunkowane na konkretny cel. Nie straszą dla samego straszenia, tylko starają się doprowadzić do konkretnego rozwiązania.

Bohaterowie dają się lubić. Zarówno ojciec rodziny, jak i jego podopieczni są sympatyczni, co ułatwia śledzenie ich losów. Również pojawiająca się w tym gronie opiekunka na pewno znajdzie sobie kilku zwolenników, choć jest to postać, która dość szybko zaczyna budzić wątpliwości. Pojawiający się od czasu do czasu sąsiedzi natomiast od samego początku nie przypadli mi do gustu i raczej ciężko ich polubić. Nie występują zresztą na tyle często by dowiedzieć się o nich czegoś więcej.

Niby wszystko pięknie, ale tym, co nawala jest fabuła. Niestety, ale przez większość czasu nie dzieje się tutaj nic, a jak już coś zaczyna się dziać, to zdecydowanie (poza malutkimi wyjątkami) nie porywa. To jest historia, co najwyżej na opowiadanie i to opowiadanie nieszczególnie oryginalne. Nie straszy w ogóle, a duchy zawodzą na całej linii. W jaki sposób autorom udało się rozwinąć tę opowieść do prawie czterystu pięćdziesięciu stron? To jest dobre pytanie, bo tworząc horror, warto byłoby zadbać o odpowiednią dawkę emocji, której na pewno nie zapewnią obyczajowe perypetie bohaterów. Nie wiem może zamiarem autorów było uśpienie czytelnika by zaskoczyć go mocniejszymi fragmentami, ale wyszło to słabo. Bohater miota się z jednego punktu do drugiego, a czytelnik czeka aż coś się wydarzy i należy życzyć mu cierpliwości. Na domiar złego, jak już się doczeka, to krótko mówiąc, szału nie będzie.

Niestety „Siedlisko” to znowu taki typowy średniak. Niby czyta się w porządku, ale zdecydowanie czegoś tutaj zabrakło. A zabrakło przede wszystkim grozy i jakiegoś lepszego pomysłu na całość, która po lekturze wydaje się nijaka i nie zostaje na dłużej w pamięci. Pozycja z kategorii przeczytać i zapomnieć. Jak wpadnie w łapki można spróbować, ale na rynku jest mnóstwo lepszych książek, zarówno horrorów jak i obyczajówek.

+ sympatyczni bohaterowie
+ czyta się nawet przyjemnie

- denerwujący sąsiedzi bohatera
- dużo obyczajowych wypełniaczy
- niczym nie zaskakuje

underluk

GORE

2

STRACH

3

OCENA

5