Nawiedzony

Tytuł oryginalny: The Haunted

Autor: James Herbert

Wydawca: Amber 1990

Rok powstania: 1988

Historii o nawiedzonych domach znamy bez liku, więc jedna więcej nie zawadzi. „Nawiedzony” Jamesa Herberta to opowieść o takim właśnie upiornym domostwie, ale nie tylko. Paranormalnych zjawisk tu bez liku, a fabuła swobodnie plącze ze sobą różne wątki.

Dawid Ash lubi sobie wypić, ale zwarzywszy na charakter jego pracy nie ma mu się, co dziwić. Jest pracownikiem instytutu badającego zjawiska paranormalne, a jego specjalnością jest udowadnianie, że za wszelkimi nadprzyrodzonymi zjawiskami kryją się zwyczajne cieki wodne, nieszczelne kominy i inne zupełnie naturalne wytłumaczenia. Jego nowym zadaniem jest wiekowa posiadłość Edbrook, zamieszkała przez podstarzałą arystokratkę i jej trójkę podopiecznych. Mieszkańcy są przekonani, że posiadłość jest nawiedzona, ale nasz bohater nie życzy sobie by ktoś opowiadał mu, co tam się dzieje. Taka technika pracy. Najpierw sam musi przyjrzeć się domowi jak i jemu otoczeniu. Już pierwszej nocy przekona się, że to miejsce może być inne niż wszystkie, jakie dotychczas badał. Jednak jego sceptycyzm długu nie pozwoli mu przyznać, że coś jest na rzeczy. W efekcie ta przygoda na długo zostanie w jego pamięci.

Nawiedzony” to taka książka, która choć wałkuje znany temat, to potrafi wyjść poza utarty schemat (rym sam się tu wkradł). Nawiedzonych domów w historii horroru nie brakuje, jednak autorowi udało się przemycić tutaj nieco świeżości. Nie będę zdradzał, o co chodzi, by nie psuć nikomu lektury, ale faktem jest, że fabuła ma swoje momenty. Niektórych wydarzeń możemy się domyśleć, ale to i tak nie psuje przyjemności z czytania. Na tę z kolei mogą wpłynąć pewne retrospekcje, które niekiedy psują trochę ciągłość fabuły i mogą czasami doskwierać.

Co ciekawe nie tylko dom jest tutaj mrocznym bohaterem, a wraz z kolejną przewróconą kartką, na jaw będą wychodzić nowe fakty, które na pewne wydarzenia rzucą nowe światło. Czasami fałszywe, ale to tylko bardziej przykuwa do lektury. Bohaterowie są interesujący, a relacje między nimi bywają nieco nietypowe. To dobrze, bo przynajmniej nie nudzą. Na ich tle gorzej wypadają koleżanki Dawida z instytutu, które też mają tutaj swoje role, ale ich kreacje nazwałbym standardowymi.

Najważniejsze jednak, że książkę czyta się dobrze. Gdy trzeba potrafi zaskoczyć, mrocznych momentów nie brakuje, fabuła myli tropy, a wydarzenia skutecznie trzymają przy lekturze. Może mogłoby być straszniej, a klimat czasami niepotrzebnie łamany jest niepotrzebnymi wstawkami, ale to drobne mankamenty, które można przeboleć. Ogólnie i tak jest nieźle i spokojnie można sięgnąć.

underluk

GORE

3

STRACH

6

OCENA

7