Szary diabeł

Tytuł oryginalny: The Devil In Gray

Autor: Graham Masterton

Wydawca: Albatros 2004

Rok powstania: 2003

Nie wiem, kiedy Mastertonowi skończą się starożytne bóstwa, ale póki straszy nimi całkiem nieźle, to niech to robi. Choć w „Szarym diable” akurat nie sięga tak znowu daleko.

W Richmond giną ludzie. Giną w dość widowiskowy sposób, a wszystko wskazuje na to, że ktoś tnie ich szablą. Problem polega na tym, że zabójca nie zostawia po sobie nawet najmniejszego śladu, a jedynym tropem są zeznania dwunastolatki z zespołem Downa, która twierdzi, że widziała brodatego mężczyznę w szarym płaszczu. Tylko dosyć ciężko jest jej uwierzyć. Detektyw Decker McKenna, stoi przed nie lada wyzwaniem, a śledztwo zmusi go do zagłębienia się w santerię, religię z Czarnego Lądu. Na szczęście miał już z nią wcześniej do czynienia.

Szary diabeł” jest takim standardem w dorobku Mastertona. Bierzemy jakieś tajemnicze moce bądź dawne bóstwo i pozwalamy by trochę sobie poszalało. Ktoś musi się mu oczywiście przeciwstawić, dowiedzieć się, co nieco o przeciwniku i na końcu go pokonać. Tym razem mamy do czynienia z santerią i trochę z historią Stanów Zjednoczonych, szczególnie z okresem wojny secesyjnej. Niezłym wątkiem jest tutaj specjalna jednostka, która była tak skuteczna, że aż strach było z niej korzystać. Jeśli sięgniecie po tę pozycję, dowiecie się o niej więcej.

Książkę czyta się dobrze, do czego autor zdążył już chyba wszystkich przyzwyczaić. Galeria postaci nie jest jakaś szczególnie oryginalna, ale jest, komu kibicować. Główny bohater może nie porywa i nie wykracza poza standard policyjnego detektywa, ale trudno mu coś zarzucić. Może poza pewnymi nie do końca przemyślanymi działaniami, ale można to zrzucić na potrzebę budowania dramaturgii. Momentami bywa krwawo i przemoc ukazana jest bez zbytniego jej łagodzenia, akcja żwawo mknie do przodu i nie znajdziemy tutaj zbyt dokuczających dłużyzn.

Miłośnicy autora, znajdą w „Szarym diable” właściwie wszystko, co lubią. Może nie w tak spektakularnym wydaniu jak kilkanaście lat temu, ale jest to książka, która choć nie wykracza poza pewien standard, potrafi zadowolić. Znać nie trzeba, ale jak już wpadnie w łapki, to warto się w nią zagłębić.

Gore: 6
Strach: 3
Ocena: 6

underluk

GORE

6

STRACH

3

OCENA

6