Łabędzi śpiew. Księga II

Tytuł oryginalny: Swan Song

Autor: Robert McCammon

Wydawca: Papierowy Księżyc 2016

Rok powstania: 1987

Wystawiając księdze pierwszej maksymalną ocenę, trochę się obawiałem, czy przypadkiem “Łabędzie śpiew. Księga II” nie zawiedzie moich oczekiwań. Zastanawiałem się także, czy ocenić poszczególne książki osobno, czy jako całość. Jak widzicie, jest to recenzja drugiego temu, więc łatwo się domyślić jaką podjąłem decyzję. Czy w takim razie ciąg dalszy tej historii podołał wyzwaniu?

Mija siedem lat. Siedem ciężkich i długich lat, które odcisnęły piętno na bohaterach, których zdążyliśmy poznać. Napromieniowanie i trudy otaczającego ich świata, odcisnęły piętno na ich wyglądzie oraz psychice. Wszyscy dorośli. Wszyscy zdobyli nowe doświadczenia i zdołali już przywyknąć do poatomowej rzeczywistości. Nadszedł czas by ich drogi się przecięły, a los dokona tego w małej, nieprzyjemnej osadzie nazwanej Mary’s Rest. Będzie to punkt zapalny, który doprowadzi czytelnika do finału tej historii.

Ciąg dalszy przygód bohaterów wciąga tak samo, jak część pierwsza. Świat nieco się zmienił. Nadal trwa nuklearna zima. Żywność i czysta woda nadal jest produktem deficytowym. Częścią stanów targają wojny, toczone przez kilka armii. Jedną z nich jest znana już Armia Doskonałych. Na twarzach wielu ludzi widać oznaki choroby, którą niektórzy nazywają maską Hioba. Ma ją Swan, przez co widok twarzy, a nawet całej głowy dziewczyny nie należy do najprzyjemniejszych. Jednak wkrótce odkryje ona swoje przeznaczenie.

Łabędzi śpiew. Księga II” ma nieco mniejszy rozmach jeśli chodzi o lokalizacje, w których osadzona jest akcja. Powieść drogi, do której przyzwyczaił pierwszy tom, robi się bardziej osiadła. Teren zostaje szybko zawężony do Mary’s Rest i pewnego miejsca w górach. Ale dzieje się tutaj cały czas dużo i intensywnie. Szczególnie, że jest więcej walki. Momentami nawet regularnej bitwy. Nie brakuje jednak także tajemnicy. Moc Swan nabiera konkretnego kształtu. Maski hioba kryją dwie możliwości. Świat cały czas jest nieprzyjemnym miejscem. No i pozostaje jeszcze człowiek ze szkarłatnym okiem, który odegra tutaj większa rolę niż wcześniej. Pojawi się na dłużej i czytelnik będzie mógł poznać go lepiej.

Książkę cały czas czyta się doskonale. Fabuła wciąga i podtrzymuje zainteresowanie do ostatniej strony, łechtając czytelnika wciąż stylową grozą. Jest ona jednak kontynuacją i choć historia w niej przedstawiona, osadzona jest siedem lat po wydarzeniach z pierwszej księgi, to znajomość przedstawionych tam wydarzeń jest wymagana do pełnego zrozumienia tej historii. Te dwie księgi należy traktować jako całość.

“Łabędzi śpiew” księga I i księga II, to doskonała powieść pełna interesujących bohaterów, przedstawiająca kompletny i żyjący, choć paradoksalnie martwy świat. Martwy bo zniszczony nuklearną zagładą. Żyjący bo ci, którzy przetrwali zagładę muszą jakoś się w nim odnaleźć i poradzić sobie z zastałą rzeczywistością. I robią to jak umieją. Zdecydowanie warto sięgnąć.

underluk

GORE

5

STRACH

5

OCENA

10