Dziewczyna z sąsiedztwa

Tytuł oryginalny: The Girl Next Door

Autor: Jack Ketchum

Wydawca: Papierowy Księżyc 2016

Rok powstania: 1989

Gdyby trzymać się sztywno definicji horroru, “Dziewczyna z sąsiedztwa” nie jest przedstawicielem tego gatunku. Brakuje tutaj elementu nadprzyrodzonego. Ale wiecie co? W przeciwieństwie do wielu historii o wampirach, wilkołakach, duchach, demonach i innych tego typu potwornościach, tutaj na prawdę będziecie bali się przewrócić stronę. Ale zło z jakim się tutaj spotkacie jest bardzo ludzkie.

Do sąsiedztwa Davida wprowadzają się dwie siostry. Dziewczyny straciły rodziców w wypadku samochodowym, w którym same ucierpiały. O ile Meg może się pochwalić jedynie pokaźną blizną, tak Susan ucierpiała bardziej i zmuszano jest do korzystania ze specjalnych szyn na nogi. Pierwsza z nich szybko łapie kontakt z naszym bohaterem, ale czas beztroski, wkrótce przerodzi się w koszmar. Dom Chandlerów stanie się ich więzieniem, a znajdująca się w nim piwnica miejscem kaźni. Zwłaszcza Meg czeka ciężki okres, chociaż i Susan nie będzie miała łatwo.

To co najbardziej przeraża w tej historii, to fakt, że coś takiego może się wydarzyć wszędzie. I nie raz się wydarzyło, o czym świadczą liczne artykuły w gazetach. Jeden z nich zresztą, legł u podstaw tej książki, o czym wspomina autor w posłowiu.

Początkowo wszystko wydaje się w porządku. Wakacje, grupka kolegów i beztroskie spędzanie czasu. Normalka. Do czasu aż pani Chandler nie postanowi ukarać Meg za coś czego właściwie nie zrobiła. Krok po kroku zanurzamy się w mrocznej piwnicy domu, gdzie dziewczyna poddawana będzie coraz większym torturom. I tutaj zaczyna się prawdziwy koszmar. Nie tylko matka, ale i jej synowie (a także ich znajomi) nie tylko biorą udział w męczeniu dziewczyny, ale wręcz sami się do tego garną, przesuwając granicę za każdym razem odrobinę dalej. Jak daleko się posuną? To pytanie będziecie sobie zadawać odwracając każdą kartkę.

Można by się zastanowić, kto tutaj tak na prawdę zasługuje na potępienie. Sąsiadka bohatera, z którego punktu widzenia poznajemy tę historię, na pewno. Jego koledzy? Czy dzieci są odpowiedzialne za swoje czyny? Tutaj można by już dyskutować.

Dziewczyna z sąsiedztwa” to książka o nienawiści. Takiej ludzkiej, dziejącej się za ścianą. O przedmiotowości ludzkiego istnienia, bo Meg, dla swoich oprawców wydaje się nie być istotą ludzką. Raczej żywą zabawką, z którą można zrobić wszystko na co ma się ochotę.

Jack Ketchum opowiada tę historię wprost, kreśląc przed czytelnikiem obraz piwnicy, w której może stać się wszystko. Ze strony na stronę zagłębiamy się bardziej w świat ludzkiej podłości, jakbyśmy schodzili po schodach, a każdy stopień to kolejna przekroczona granica. Kolejna tortura, której zostanie poddana Meg. Ile ta dziewczyna zdoła jeszcze wytrzymać?

Jest to książka, którą trudno komukolwiek polecić, ale jednocześnie jest to lektura, którą warto poznać. Napisana bez jakiejś wyszukanej wirtuozerii, ale prosto i dosadnie. Autor nie przymyka oczu (no może z jednym wyjątkiem, ale akurat chwała mu za to) i niczego nie łagodzi. Parafrazując polską klasykę, człowiek człowiekowi zgotował ten los i to jest w tym wszystkim najbardziej przerażające. Podobnie jak to, że ta lektura wciąga. Mocna i dobra rzecz, po którą sięgniecie jeśli będziecie mieli odwagę. Na pewno warto, chociaż jeśli zaczniecie czytać, robicie to na własną odpowiedzialność.

underluk

GORE

6

STRACH

8

OCENA

9