Trzy lata strachu

Tytuł oryginalny: Trzy lata strachu

Autor: Sylwia Błach

Wydawca: Horror Masakra 2015

Rok powstania: 2015

Sylwia Błach jest pisarką, którą każdy czytelnik polskiej grozy zapewne kojarzy. Autorka poza publikacją własnych książek, chętnie udostępnia swoje opowiadania w najróżniejszych antologiach, ebookach, magazynach czy na stronach internetowych. Okazji do kontaktu z jej twórczością nie brakuje, ale jeśli chcecie zapoznać się z jej ostatnimi trzema latami twórczości w pigułce i w jednym miejscu, to “Trzy lata strachu” są idealnym wyborem.

W książce znalazło się dwadzieścia jeden historii, które możecie znaleźć w różnych miejscach począwszy od sieci, na papierowych antologiach czy magazynach kończąc. Bonusem jest jedno, premierowe opowiadanie. Tematyka różnorodna, objętość od kilkudziesięciu do połowy strony. Ale przejdźmy do mięska.

Całość otwiera “Zła myśl”, czyli niezła historia o wampirze chcącym walczyć z degradacją wizerunku jego istoty w dzisiejszych mediach, ale padającego ofiarą takiej właśnie ideologi. No i pewna myśl daje mu się nieźle we znaki na końcu. I ta końcówka jakoś mi tutaj nie pasowała. “Cisza w eterze” to opowieść o pewnym kierowcy, który przez cb radio odbiera błaganie o pomoc. Oczywiście nie może spotkać go nic dobrego, a całość momentami jest dosyć naciągana. “Czy boisz się ciemności” to całkiem konkretna opowieść o dziewczynie, która od dziecka bała się tytułowej ciemności, w której wyraźnie czuła czyjąś obecność. Ale ciemności czasami nie da się uniknąć. Niezły tekst, z odpowiednią dawką grozy i niezłą dawką brutalności. Jednak nie tak mocną jak w “Dzieci to ja mam w dupie! - czyli gay fiction”. Mocna opowieść o homoseksualiście, który sięga po mroczne metody by wygrać górę pieniędzy za bycie pierwszym mężczyzną, który urodzi dziecko. Sensu nie ma w tym zbyt wiele, ale zakończenie robi wrażenie. Ciekawie wypada tekst “O mężczyźnie, który żył nadzieją” i oczekuje końca świata. Ale ma swoje powody, których tutaj nie zdradzę. Jeśli pożądacie surrealistycznej, zwichrowanej seksualnie jazdy to “Hotel psychiatryczny” wydaje się dobrym adresem. Pewien lekarz ma bilet do seksualnego raju, ale nie łatwo go uzyskać. “Falowanie” to całkiem niezły horror z klasycznie makabrycznym zakończeniem. Czasami dzieci, które mają wszystko są nie znośne. Tak jak bohaterka opowiadania zatytułowanego “Niekochanie”. Ale ona znajdzie miłość, choć nie do końca taką tradycyjną. Historia całkiem, całkiem z niezłym finałem. “Umieranie” z punktu widzenia umierającego. Coś jak opis sennego koszmaru, ale jakoś szczególnie nie porywa. “Restart umysłu” to z kolei opowiadanie, które podobało mi się tutaj najbardziej. Historia z delikatną warstwą s-f i klasycznym finałem grozy. Napisana dosłownie i bez brania jeńców. “Dusze w pudełku” to wypadająca tak sobie opowieść o pewnym fotografie. “Fashion victim” natomiast piętnuje zakupoholizm i uleganie modzie. Apaszki potrafią być niebezpieczne. Całość kończy “Carpe Diem”, dość smutna historia o chorującej bohaterce, która znajduje dla siebie rozwiązanie.

Do dwudziestu jeden historii, jeszcze trochę brakuje, ale powyżej pominąłem kilka króciutkich tekstów. Takich na stronę, pół albo w porywach półtorej. Szorty ciężko opisywać by za dużo nie zdradzić, a niektóre z nich są bardzo dobre. Ale to już sobie sprawdzicie, jak sięgniecie po tę książkę.

A ta wypada nieźle. Sylwia Błach w “Trzech latach strachu” sięga po najróżniejsze tematy i najczęściej wychodzi z nich obronną ręką. Przy tym nie boi się kontrowersji i brutalności. Czasami przydałoby się jednak trochę więcej klimatu i zaskoczenia. Mimo wszystko warto sięgnąć, bo to kawałek całkiem niezłej literatury i wśród zaprezentowanych opowiadań, każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

underluk

GORE

6

STRACH

5

OCENA

7