Droga do piekła

Tytuł oryginalny: Droga do piekła

Autor: Przemysław Piotrowski

Wydawca: Videograf 2016

Rok powstania: 2016

Droga do piekła” to thriller. Taka informacja widnieje na okładce, więc nikt nie powinien mieć wobec tego wątpliwości. Ale jest to także historia, która kryje w sobie całkiem spore pokłady horroru, co otworzyło jej furtkę na łamy BramyGrozy.pl, a to oznacza, że fani mocniejszych wrażeń, znajdą w niej coś dla siebie.

Przede wszystkim mamy tutaj całkiem niezłą wizję piekła, do którego trafia jeden z bohaterów po tym, gdy po procesie o zamordowanie jego żony oraz dzieci, zostaje uznany winnym (choć nie on popełnił tę zbrodnię), a wyrokiem jest kara śmierci. Diabelskie włości ukazane są dosyć klasycznie (choć do piekła Dantego jest im daleko), z rogatymi diabłami, płynącą dookoła lawą, wysoką temperaturą powietrza, jękami grzeszników itp. Może brak tutaj rozmachu, ale plastyczne opisy łagodzą nieco to niedociągnięcie.

Druga sprawa to brutalność morderstw. Już w pierwszym rozdziale autor pokazał, że nie będzie tutaj brał jeńców, a pióro podczas krwawych scen nawet mu nie drgnie w dłoni. Dalej pod tym względem nic się nie zmieni, co jest plusem tej powieści, a fani gore raczej powinni być usatysfakcjonowani. Szczególnie, że wachlarz makabry jest szeroki.

Fabularnie jest dobrze. Bohater, o którym wyżej pisałem, że trafi do piekła ma brata, który nie wierzy w jego winę i za wszelką cenę będzie chciał wyjaśnić tę sprawę do końca. Szczególnie, gdy okaże się, że ciało Johna zamiast być złożone do trumny, zostaje skremowane, a dokument o zmianie woli zmarłego co do pochówku, okazuje się sfałszowany. Lukas mając policyjne doświadczenie, wraz ze znajomą ambitną dziennikarką, rozpoczyna śledztwo, które jak się wkrótce okaże, sięga wyżej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Akcja rozwija się wartko, a tok wydarzeń jest całkiem nieźle poukładany. Bohaterowie choć mają swoje za uszami, dają się lubić i kibicowałem im do samego końca. John Pilar to były żołnierz, który służył w Syrii. Lukas Pilar to były policjant, który przez sprawę brata popadł w alkoholizm. Rose Parker to lekko zboczona dziennikarka, która wiele zrobi by zdobyć mocny materiał. Wszyscy mają swoje wady i zalety, dzięki czemu wydają się bohaterami z krwi i kości. Nie da się ukryć, że ich charaktery nie są szczególnie głębokie i oryginalne, ale świetnie się w tej opowieści sprawdzają. Gorzej wypadają postaci poboczne, które na ich tle wydają się trochę płaskie. Ale oczywiście nie przeszkadza to w lekturze.

Sama intryga rozpoczyna się z przytupem, a kolejne rozdziały nie zwalniają tempa. Na światło dzienne wychodzą nowe fakty, padają kolejne trupy, a bohaterowie czują się coraz bardziej zaszczuci. Czyta się to nieźle i szybko, szczególnie, że Piotrowskiemu udaje się wykreować niezłe napięcie, a jeszcze lepiej, że potrafi je utrzymać. I aż szkoda, że zakończenia domyśliłem się tak wcześnie. Wynika to z faktu, że autor w kilku miejscach zostawia zbyt wyraźne tropy. Poszczególne elementy zbyt szybko wpadły w mojej głowie na swoje miejsca i tylko czekałem na zakończenie, by sprawdzić czy mam rację. Niestety miałem, przez co przy finale poczułem zawód.

Nie zmienia to faktu, że “Droga do piekła” to pozycja godna polecenia. Przemysław Piotrowski snuje tutaj fajną intrygę, a z wielu pułapek wychodzi obronną ręką. Pomaga mu w tym osadzenie akcji w niedalekiej przyszłości, dzięki czemu może użyć technologii, które dziś są w sferze badań lub dopiero raczkują. Fajne są też wątki polskie, bo choć akcja osadzona jest w głównej mierze w Stanach Zjednoczonych, to nie brakuje odniesień do naszego kraju. To wszystko sprawia, że lekturę miło wspominam i spokojnie mogę ją polecić. Warto.

underluk

GORE

6

STRACH

3

OCENA

8