Urokliwym i porażający

Tytuł oryginalny: Urokliwym i porażający

Autor: Michał Jackowski

Wydawca: Novae Res 2016

Rok powstania: 2016

Dom. Miejsce, które z definicji powinno budzić ciepłe uczucia i być bezpiecznym miejscem, w horrorach pełni zazwyczaj odmienną rolę. W grozie zazwyczaj jest nawiedzony albo zamieszkany przez jakiegoś potwora. Czasami stanowi bramę do innego świata przez którą, niczego niespodziewający się bohater wkracza w koszmar, o którym nawet mu się nie śniło. Czasami jest zły sam z siebie, a czasami wybudowano go na jakimś starym cmentarzu. W każdym razie dom w horrorze nie zwiastuje niczego dobrego.

A z domem właśnie mamy do czynienia w “Urokliwym i porażającym”. Splot wydarzeń sprawia, że do pustostanu wchodzi pewien chłopiec. Nie wie jeszcze, że budynek stanie się dla niego pułapką, bo choć dostać się do niego można, to z wyjściem jest już dużo trudniej. Przekonają się o tym także jego rodzice, para policjantów i przyjaciel jego matki. Wszyscy trafią między mury budowli i podobnie jak wielu przed nimi, niektórzy z nich zostaną tam już na zawsze.

Wbrew tytułowi, wspomnianego budynku nie mogę nazwać urokliwym, choć jeden pokój od biedy mógłby na takie miano zasłużyć. Jako pustostan, od zewnątrz nie budzi szczególnie sympatycznych uczuć, a niektórzy określają go nawet jako gniazdo meneli i narkomanów. Nie, urokliwy to zdecydowanie nie jest odpowiednie określenie.

Porażający? Dom żyje. Pokoje, drzwi i korytarze zdają się przemieszczać. Wnętrze jest mroczne, często spowite ciemnością, a plamy światła lub rozświetlone pomieszczenia są rzadkością. Na domiar złego, budynek zamieszkują istoty jak z koszmaru. Potwory, których widok na pewno może porazić. Tak, porażający tutaj pasuje.

Szczególnie, że galeria straszydeł może zrobić wrażenie. Zwłaszcza na początku, gdy czytelnik nie wie jeszcze czego się spodziewać, a bohaterowie co rusz natykają się na nową maszkarę. Niestety to początkowe wrażenie z czasem słabnie, bo niektóre istoty okazują się mniej groźne niż początkowo można by przypuszczać, a ich potencjał i różnorodność dość szybko zanika, jakby rozmywała się w mroku wnętrz. Na szczęście te istotniejsze nakreślone są przyzwoicie i interesująco. Miło także, że właściwie każda z nich wydaje się mieć jakiś własny cel.

Nieźle też wypada sama historia powstania domu. To co go ukształtowało nieźle balansuje na krawędzi religii i bluźnierstwa, ale jest całkiem interesujące i wydaje się przemyślane, choć czemu ten budynek powstał akurat tutaj i w jakim celu? To już nie jest dopowiedziane.

Sami bohaterowie są w porządku, ale ciężko tutaj kogoś szczególnie polubić. Sam chłopiec jest zamknięty w sobie. Jego ojciec to egoista, a jego matka wydaje się nieco nijaka. Jej przyjaciel był skazany za pedofilię i morderstwa. Najkorzystniej wypada para policjantów, szczególnie Hawkes, ale nie gra on tutaj pierwszych skrzypiec, choć jest istotny dla całej historii. Kibicuje się tym ludzkim bohaterom, ale bardziej z obowiązku niż sympatii.

Sam początek jest nico chaotyczny. Droga jaką bohaterowie trafiają do tytułowego domu jest mocno naciągana. Niektóre wątki się nie do końca kleją, a co do innych mam wrażenie niewykorzystanego potencjału. Dla urozmaicenia lektury od czasu do czasu trafimy na jakąś ilustrację, ale poziom ich wykonania nie zachwyca. Zawsze to jakaś odskocznia, ale rysownik nie ma ani lekkiej ręki, ani jak się wydaje szczególnego talentu.

Mimo wszystko, książka jako całość jest w stanie się obronić. Autor stworzył niezłą galerię maszkar i fajnie gra napędzającymi je motywami. Sam dom, choć jak na mój gust zdecydowanie zbyt nie tyle mroczny, co raczej zaciemniony, robi jednak wrażenie i sprawdza się jako miejsce akcji. Zakończenie, wydaje się próbować na całość opowieści rzucić nowe światło, a kilka momentów może się podobać.

W efekcie “Urokliwy i porażający” to lektura na pewno szybka i intensywna. Fabuła ma swoje wady, ale i zalety. Tych ostatnich wydaje się być więcej, a przynajmniej po lekturze pozostają wyraźniej w pamięci. Tak, że po przewróceniu ostatniej kartki nie czułem zawodu. Dlatego też spokojnie mogę polecić.

underluk

GORE

4

STRACH

6

OCENA

7