Domem nocy jest las

Tytuł oryginalny: Domem nocy jest las

Autor: A. J. Stopa

Wydawca: Novae Res 2016

Rok powstania: 2016

Gdzie mieszka noc? A gdzie nocą chodzi jeż? Może do lasu. Może i w lesie swój dom ma noc. Tak przynajmniej sugeruje tytuł debiutanckiej książki A. J. Stopy pt. “Domem nocy jest las”. Sprawdźmy, czy jest to debiut udany

Samego tytułowego lasu jest tutaj niewiele. Sporo jest za to śniegu bo akcja powieści w przeważającej części osadzona jest w obserwatorium meteorologicznym na szczycie Czarciego Garbu. To tam trafia Ksawery Wójcicki, który ceni sobie samotność i gdy okazało się, że przez dwa tygodnie nie będzie z nim nikogo postanowił szybko i wbrew woli swojej dziewczyny wykorzystać tę okazję. Niesie ona jeszcze szansę na zaobserwowanie zorzy polarnej, która co prawda bardzo rzadko, ale czasami jest widoczna na polskim niebie. A zorza, to mocna fiksacja naszego bohatera. Wkrótce okazuje się jednak, że puste obserwatorium niekoniecznie jest puste, a na jaw wychodzą nowe fakty, które wydają się źle wpływać na Ksawerego i poczucie jego bezpieczeństwa.

Pierwsze co rzuca się w oczy, to fiksacja głównego bohatera. Zorza polarna może być pasją. Jestem to sobie w stanie wyobrazić. Ale to jak wpływa ona na Ksawerego stanowi już lekkie przegięcie. Autorka trochę przeszarżowała. Zabieg ten można jej jednak wybaczyć, gdyż jest to tylko pewien element rysu psychologicznego, który choć przewija się w książce troszkę zbyt często, jest w końcu tylko elementem tła.

Nieźle wypada budowanie intrygi. Na jaw wychodzą kolejne fakty, a obserwacje meteorologiczne są tylko pretekstem by obserwatorium nie było opuszczone. I choć bohater powinien być w nim sam ma wrażenie, że tak nie jest. Dziwne skrzypienie, wrażenie czyjegoś wzroku na plecach i w końcu cień uchwycony przez kamerę, zdają się potwierdzać obawy bohatera. Czy jego życie jest zagrożone? Tego nie zdradzę, ale przyznam, że osamotnienie Ksawerego zostało nieźle oddane, a napięcie wzrasta z każdym dniem. Ale i tutaj jest mały zgrzyt, bo biorąc pod uwagę, że niedawno wrócił z innego odludzia i wydawać by się mogło, że takie miejsce i osamotnienie jest dla niego komfortowe, to zaskakująco szybko zdaje się tracić poczucie pewności. Nie wpływa to jednak jakoś bardzo negatywnie na rozwój fabuły.

Jedyna rzecz, która mnie rozczarowała, to zakończenie, które pozostawia sporo rzeczy niewyjaśnionych i otwartych. Jasne, można uznać to za zaletę, bo czytelnik może je sobie dopowiedzieć, ale brakuje mi tutaj kilku kropek nad i. Szczególnie, że autorka w pewnym momencie postanowiła wywrócić wcześniejsze wydarzenia do góry nogami i pokazać je z zupełnie innej strony. Do mnie to nie przemawia. Znalazły się też wątki rozpoczęte, ale zupełnie porzucone.

Domem nocy jest las” to głównie thriller, ale taki z niezłą domieszką grozy. Widać ją przede wszystkim w snach, które rozdzielają poszczególne rozdziały. Są one niekiedy dosyć zwariowane i często można by je nazwać koszmarami. Fajnie urozmaicają główny wątek fabularny, w którym także znajdzie się kilka momentów prosto z horroru. Jakby spomiędzy drzew wyzierało coś nadprzyrodzonego.

Generalnie recenzowana książka moim zdaniem godna jest uwagi i jest to zdecydowanie udany debiut. Całość czyta się nieźle, fajnie stopniowane napięcie i porządni bohaterowie potwierdzają solidność tej publikacji. Owszem, główny bohater jest w pewnych elementach nieco przerysowany, a zakończenie mogłoby być lepsze, ale i tak trudno mi nie przyznać, że lektura była satysfakcjonująca. Polecam sprawdzić jeśli będziecie mieli okazję.

underluk

GORE

2

STRACH

5

OCENA

7