Bazyliszek

Tytuł oryginalny: Basilisk

Autor: Graham Masterton

Wydawca: Rebis 2009

Rok powstania: 2008

Graham Masterton cieszy się w Polsce dużą popularnością. Jego żona była naszą rodaczką, co może mieć na to poniekąd pewien wpływ. Polska znajduje także w twórczości autora swoje miejsce. Jeśli nie w postaci drobnych nawiązań, to w postaci całych powieści dziejących się nad Wisłą jak np. „Dziecko Ciemności”. Brytyjski pisarz znany jest także z sięgania po demony z różnych legend i wierzeń. W recenzowanej książce odświeża rdzennie polskiego potwora, jakim jest tytułowy bazyliszek.

Profesor Nathan Underhill jest kryptozoologiem, którym prowadzi badania nad mitycznymi zwierzętami i wraz ze swoim skromnym zespołem, próbuje wyhodować gryfa. Po kilku nieudanych próbach, wreszcie nadchodzi dzień, który ma być zwieńczeniem jego ciężkiej pracy. Niestety zwierzę, które wykluje się z jaja jest chore i wkrótce umiera. Zoo, które zatrudnia naszego bohatera, cofa mu fundusze na badania, co jednoznacznie oznacza kres całego projektu. Tymczasem jego żona dowiaduje się, że w pobliskim domu spokojnej starości, jego mieszkańcy skarżą się na dziwne hałasy w nocy. Gdy opowiada o wszystkim mężowi, ten zaczyna podejrzewać, że rządzący tym przybytkiem doktor Zauber, wyhodował bazyliszka. Jego naukowa ambicja bierze górę nad rozsądkiem i postanawia sprawdzić swoje domysły. Niestety, podczas nocnego zwiedzania przybytku, jego żona zostaje porażona przez tytułowego potwora i zapada w śpiączkę. Nasz bohater zrobi wszystko by ją uratować.

Polski w tej książce jest nie tylko bazyliszek, ale także spora część akcji rozgrywająca się w Krakowie. Bo do tego miasta, zaprowadzi naszego bohatera rozwój wypadków. Doktor Zauber, specjalizuje się w czarnej magii, która pozwoliła mu na przywołanie do życia mitycznych stworów, ale do pełnego sukcesu potrzebuje pomocy Nathana. Ten ostatni nie chce mu pomóc, gdyż przedsięwzięcie wymaga ofiar, a to kłóci się z zasadami wyznawanymi przez Underhilla. Nawet, jeśli ginęłyby tylko osoby starsze. W końcu każdy zasługuje na życie.

Rozpoczyna się pościg za szalonym doktorem, który może wiedzieć jak obudzić Grace ze śpiączki. Zaczyna się także pewnego rodzaju gra, jaką będą prowadzić ze sobą nasi kryptozoolodzy.

"Bazyliszka" czyta się przyzwoicie. Miałem momentami wrażenie, że niektóre momenty są tu wciśnięte trochę na siłę, a inne nieco nieporadne, ale na szczęście nie ma tego dużo. Akcja posuwa się w miarę sprawnie do przodu, a losy bohaterów z czasem zaczęły mnie interesować. Z czasem, bo początkowo jakoś nie potrafiłem się do nich przekonać. Dopiero z postępami w lekturze, moje nastawienie uległo zmianie.

Niestety nie znajdziemy tutaj niczego, czego nie było wcześniej. To jest kolejna, standardowa historia Grahama Mastertona tyle, że tym razem jej akcja mocno nawiązuje do naszego kraju, co automatycznie sprawia, że patrzy się na nią przychylniejszym okiem. Fabuła, choć nie nudzi, niczym szczególnym także nie zaskakuje, a finał trochę zawodzi. Do tego grozy jest tutaj trochę za mało. Ogólnie rzecz biorąc jest to średnia pozycja, choć czyta się dobrze.

underluk

GORE

3

STRACH

3

OCENA

5