Okruchy strachu

Tytuł oryginalny: Feelings of fear

Autor: Graham Masterton

Wydawca: Albatros 2008

Rok powstania: 2000

Zbiory opowiadań mają tę zaletę, że przedstawione w nich historie zazwyczaj nie zabierają czytelnikowi za dużo czasu, a różnorodność tematyki każdemu pozwala znaleźć coś dla siebie. Z drugiej strony, zazwyczaj nie wszystkie fabuły przypadną nam do gustu, a ich porzucenie przy ich niewielkich rozmiarach wydaje się bezsensowne… przynajmniej mi zawsze się tak wydaje.

Okruchy strachu” to czternaście zróżnicowanych opowiadań. Elementem, który wydaje się tutaj wysuwać na pierwszy plan jest pornografia. I co najśmieszniejsze, nie występuje ona w każdej z opowiedzianych historii, ale jak już się w jakimś pojawia to z przytupem.

Wokół coraz brutalniejszych scen seksu skupia się fabuła „Bohaterki”. Podczas wojny dwoje młodych ludzi postanawia spędzić ze sobą wspólną noc. W końcu nie wiadomo czy jutro nie skończy się ich czas. Jednak po pewnym czasie spotykają się znowu. Tym razem kobieta jest brutalniejsza. Następnym razem jeszcze bardziej. Jednak ta historia ma swoje sensowne wyjaśnienie, a narastająca brutalność jest tutaj w pewien sposób wyjaśniona. Nie brakuje też tajemnicy.

Inaczej jest w opowiadaniu „Anaïs”, w którym pewien architekt widzi na ulicy kobietę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Nie przeszkadza mu to jednak rysować jej podobizn i wyobrażać sobie różne chore rzeczy, jakie by z nią robił.

Erotyka jest także znaczącym elementem tekstu pt. „Lolicia”. Pewnej nocy, podczas kłótni mąż uderza żonę. Robi to odruchowo i potem tego żałuje, ale czasu cofnąć już się nie da. Jego małżonka udaje się do baru utopić smutki w kieliszku. Tam spotyka pewnego aktora, z którym decyduje się udać do jego apartamentu. Jeszcze nie wie, że to będzie ostatni seks jej w życiu. Jednak aktora spotka zasłużony los.

Niezły jest także „Piknik nad Lac du Sang”, choć to opowiadanie staje się także w pewnym momencie dosyć przewidywalne. Nagich kobiet tutaj nie brakuje, ale i tajemnica zajmuje tutaj należne jej miejsce.

Jednak erotyka, czy nawet pornografia, choć wyraźnie widoczna w tym zbiorze, nie jest obecna w każdym opowiadaniu. Znalazło się tutaj także kilka niezłych i klimatycznych historii.

Takim tekstem jest choćby „Śmierć na drodze”, w którym to poznamy losy wampira schwytanego w pułapkę. Nieśmiertelność w jego przypadku zamieni się w przekleństwo.

Intrygujący jest „Przyjaciel w potrzebie”, gdzie poznamy między innymi mężczyznę, który nie istnieje, albo przynajmniej na takiego wygląda. Jednak czy na pewno?

„Ratunek” natomiast pokaże dezertera wojennego w zupełnie innym świetle. Z frontowego tchórza przerodzi się on w bohatera. Wszystko dzięki pewnemu chłopcu, który kilkadziesiąt lat po wojnie odkopię tę historię, za co zresztą zostanie tajemniczo wynagrodzony. Ale istotę tej nagrody pozostawię już czytelnikowi.

Świetny jest „Żwawy Jack”. Intryga polityczna ukazująca samego Kennedy’ego jak i zamach na niego w zupełnie innym świetle, niż uczy tego historia. Powiedzmy, że nie brakuje tam voodoo, zombie i zagrożenia dla całego świata.

Intryga, lecz tym razem rodzinna jest także w „Indyku na zimno”. Tutaj ocieramy się wręcz o zagadkę kryminalną w tle, której widnieje duży spadek.

Natomiast w „Chłopcu z Ballyhooly” do bohatera wracają czyny, które popełnił w dzieciństwie, a odziedziczony dom jest tylko pierwszym stopniem do piekła.

Dość makabryczne jest „Stowarzyszenie Wzajemnego Współczucia”. Grupa ludzi, która straciła ukochane osoby, zbiera się w swoim gronie, by zginąć w ten sam sposób, co ich ukochani. Nad całością czuwa pewien człowiek, który dzięki technologii, chce nagrać ich ostatnie myśli i w ten sposób obnażyć fałsz, z jakim odnosimy się do świata. A ten podobno nie jest taki, jakim przywykliśmy go postrzegać.

„Syn Bestii” to z kolei historia pewnego seryjnego mordercy kobiet w ciąży i tropiącej go policjantki. Bohaterka w końcu dopnie swego, ale by osiągnąć cel, będzie musiała wspomóc się pewnym eksperymentem i jego efektami z zamierzchłej przeszłości. Na szczęście odpowiedni ludzie sami ją znajdą i podadzą pomocną dłoń.

Całość otwierają i zamykają dwa krótkie, lecz przewrotne teksty. Nauczą one nas, że czasami woda wydaje się głębsza niż wygląda na pierwszy rzut oka oraz, że niektóre szafy kryją w sobie straszliwe mechanizmy. Jedno i drugie może być mordercze. „Głęboka wpadka” i „Prasa” dobitnie do udowadniają.

Okruchy strachu” to udany zbiór. Szeroka tematyka i różnorodność zebranych tutaj opowiadań sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy znajdzie także coś nie dla siebie, ale mimo to warto po tę książkę sięgnąć. Nie brakuje tutaj duchów, śmiertelnych intryg, jak i alternatywnej historii. Znajdzie się wampir, seryjny morderca, jak i człowiek pijawka. Jest erotyka, pornografia oraz szczypta makabry… no, momentami nawet cała garść.

Graham Masterton dobrze sprawdza się w opowiadaniach, a recenzowany tutaj zbiór po raz kolejny udowadnia jego kunszt. Czasami jest trochę przewidywalnie, ale cały czas tajemniczo. Bywa intrygującą i bywa krwisto. Po prostu pełen wachlarz usług, a wszystko zawarte w czternastu tekstach, które warto poznać.

underluk

GORE

6

STRACH

6

OCENA

8