Mordercy

Tytuł oryginalny: Mordercy

Autor: Łukasz Śmigiel

Wydawca: Oficynka 2011

Rok powstania: 2010

Zbiory opowiadań to dość powszechny widok na naszym rynku wydawniczym. Szczególnie fantastyka cieszy się szczególnie dużą liczbą wszelkich antologii i hołdów składanych innym twórcom, pod postacią tekstów mających nawiązywać klimatem do klasyków. Jednak nie brakuje także tomików skupiających się na twórczości jednego autora. Taką pozycją są właśnie „Mordercy” Łukasza Śmigla. W środku znalazło się dwanaście historii, ale czy zgodnie z tytułem, w każdej trafimy na tytułowego oprawcę?

No, nie do końca. Owszem, i tytułowych przestępców tutaj nie brakuje, ale na kartach książki trafimy przede wszystkim na sporą galerię postaci, które choć z pozoru wydają się zwyczajne, niejedno mają za uszami. Często okazują się zupełnie kimś innym, niż początkowo sądziliśmy. Każde opowiadanie, to ciekawa historia, która niejednokrotnie zaskakuje. Jednak jak to w przypadku tego typu wydawnictw bywa, poziom poszczególnych tekstów jest różnorodny, jednak Łukaszowi Śmigłowi trzeba przyznać jedno. Nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu.

Każdy tekst, to zupełnie inne doznania. Autor świetnie potrafi kreować swoich bohaterów, którzy wydają się autentyczni oraz wplątywać ich w niezwykłe, często tajemnicze i zawsze mordercze przygody. Nie wszystkich polubimy, bo niektórzy to typy spod naprawdę ciemnej gwiazdy, ale wszyscy są na tyle charakterystyczni, że łatwo ich zapamiętać.

Do najlepszych tekstów w recenzowanym zbiorze zaliczyłbym na pewno ocierającą się o mroczną baśń „Opowieść wigilijną”. Niesamowicie klimatyczna historia o mało znanym pomocniku Świętego Mikołaja, który karze niegrzeczne dzieci. Nieźle wypada także mistyczna wręcz „Klatka atmana”, czy samurajska „Prawdziwa historia stracha na wróble”. Fani kryminału powinni być zadowoleni z opowiadania „Omega”, a wielbiciele postapokalipsy mogą zawiesić oko na tekście „Za minutę północ”, wariacji na temat awarii reaktora w Czarnobylu. Samobójstwo to niełatwa decyzja i zawsze w ostatniej chwili można się rozmyślić. „Śmierć na trzy” podsuwa pewien pomysł jak wybrnąć z niebezpieczeństwa zmiany zdania i jednocześnie, przewrotnie wręcz, ostrzega o skutkach takiego rozwiązania.

Pozostałe teksty również zasługują na uwagę. Mamy tutaj nieco alternatywnej rzeczywistości, sposób na starszych przedstawicieli społeczeństwa, a nawet podróże w czasie. A co? Jak szaleć to szaleć. Znajdzie się także seryjna morderczyni, a i siły piekielne odwiedzą nasz ziemski padół. Nie zabraknie także miejsca na koniec świata.

Jak widać, zakres tematyczny jest szeroki. A, co najlepsze, autor płynnie przeskakuje z jednego tematu do drugiego i nie czuć tutaj nigdzie żadnej sztywności, nieporadności, czy sztuczności. Ości żadne inne też nie kłują, a poszczególne historie potrafią wciągnąć i niejednokrotnie zaskoczyć. Moim numerem jeden jest wspomniana już „Opowieść wigilijna”, ale to nie znaczy, że na jej tle pozostałe teksty są słabe. To tylko rzecz gustu.

Chciałoby się więcej takich zbiorów, bo „Mordercy” to naprawdę kawał dobrej literatury. Duża rozbieżność tematyczna, sprawia, że nie każde opowiadanie przypadnie czytelnikowi do gustu, ale znajdzie się na pewno jedno bądź kilka, która zostaną zapamiętane. Ogólnie mówiąc, warto sięgnąć.

underluk

GORE

5

STRACH

6

OCENA

8