Upiorna opowieść

Tytuł oryginalny: Ghost Story

Autor: Peter Straub

Wydawca: Vesper 2018

Rok powstania: 1979

Kawał książki, pomyślałem gdy wziąłem do ręki recenzencki egzemplarz “Upiornej opowieści”, nazywanej przez niektórych (Robert Ziębiński “Playboy Polska”) “najlepszą powieścią grozy XX wieku”. A potem przeczytałem wstęp do nowego wydania, popełniony przez tegoż Pana i doszedłem do wniosku, że co by się dalej nie działo, gorzej już nie będzie. Generalnie można z niego wynieść tezę, że jeśli jarasz się Kingiem albo Mastertonem, to nic o literaturze grozy nie wiesz. Ja tam na grozie czy innych horrorach się nie znam, to kłócił się nie będę. W końcu to Peter Straub odpowiada za “najlepszą powieść grozy XX wieku, a kto wie, czy nie najlepszą w historii tego gatunku”. Przynajmniej zdaniem niektórych.


Upiorna opowieść” to gruba książka, która bardzo szybko wciąga w opowiadaną przez siebie historię. Pewien mężczyzna podróżuje z dziewczynką. Najwyraźniej ją porwał, ale ona nie szczególnie się tym przejmuje. Momentami wydaje się nawet, że to ona tu dowodzi. Ale o tym kto z tej dwójki jest kim, przekonamy się na samym końcu. Najpierw dowiemy się jaka była najgorsza rzeczą jaką kiedykolwiek zrobili członkowie stowarzyszenia Chowder, czyli grupka starszych panów, opowiadająca sobie straszne historie. Ot, taki sposób na zabicie czasu w towarzystwie przyjaciół. Ale ich opowieści dążą do konkretnego celu.


I choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy tutaj do czynienia z opowieścią szkatułkową, która mieści w sobie kilka mniejszych, to jest to w gruncie rzeczy przekonanie błędne. To wszystko stanowi jedną opasłą, ale kompletną historię, którą układamy sobie w odpowiedniej kolejność, wraz z przewróconymi stronami książki. I bardzo dobrze. Tak skonstruowana fabuła fajnie angażuje i podczas lektury sprawia wrażenie, że czytelnik w większym stopniu uczestniczy w wydarzeniach.


To co może się podobać w “Upiornej opowieści” to kreacje bohaterów. Głównych jest kilku i choć nie wszyscy dotrwają do końca, to nakreśleni są na tyle wyraźnie, że łatwo jest ich rozróżnić. No i przede wszystkim nieźle wypadają ich oponenci z pewną femme fatale na czele. Przyjemnie budowany nastrój grozy też jest niczego sobie, a sama groza nie zawsze podana jest wprost. Czasami kryje się między wierszami i intryguje swoich charakterem. Na plus wypada też wiele odniesień, a wytropienie ich wszystkich przekracza wiedzę przeciętnego miłośnika grozy.


Nie jest jednak tak idealnie jakby mogło być. Przede wszystkim całość rozegrana jest dość leniwie. Fabuła niby prze do przodu, ale jest wiele momentów kiedy chciałoby się jakiegoś przyspieszenia. Powiedzmy, że zdarzyło mi się ziewnąć. I to nie raz. Od czasu do czasu trafi się jakiś banał, co nie pomaga całości, a zakończenie pozostawia sporo do życzenia. Chociaż te właściwie są dwa. Nie chcę tu za dużo zdradzić, ale napiszę, że mam na myśli to, w którym bohaterowie odnajdują już główne zło i dochodzi między nimi do ostatecznej konfrontacji. Ta jest mocno nijaka i właściwe pozbawiona większych emocji. A szkoda.


Nie zmienia to jednak faktu, że “Upiorna opowieść” to niezła pozycja i na pewno warto po nią sięgnąć. Szczególnie jeśli lubicie grube i leniwe opowieści, w których nie brakuje grozy w rodzaju tej nienachalnej, momentami wycofanej, a momentami wyłożonej wprost. Czyta się przyjemnie, a sama intryga zasługuje na uznanie. I tylko od czasu do czasu chciałoby się trochę więcej mocy.

underluk

GORE

2

STRACH

5

OCENA

7