Gorefikacje II tom II

Tytuł oryginalny: Gorefikacje II tom II

Autor: antologia

Wydawca:

Rok powstania: 2016

Niedawno na stronie pojawiła się recenzja zbioru “Gorefikacje III”, co zmotywowało mnie do nadrobienia w końcu drugiego tomu “Gorefikacje II”. Pierwszy czytałem niedługo po premierze. Za to z jego drugą odsłoną strasznie długo mi schodziło. Kiedyś zacząłem, odłożyłem bo wpadło coś innego, a papier jakoś zawsze przyciągał mnie bardziej niż ebooki. W końcu jednak spojrzałem na czytnik i nadrobiłem tę haniebną zaległość.


Jedziemy po kolei.


Spokój domowego ogniska
Honza Vojtisek
Co by tu napisać, żeby nie spalić. Rodzinna masakra.
Krótkie. Tak krótkie, że nie bardzo jest się jak do tego tekstu odnieść.


W ostatniej chwili
Honza Vojtisek
Patrz wyżej.


Szkolenie
Honza Vojtisek
Patrz wyżej.
No dobra, tym razem jest krótko, ale z sensem i nawet pewnym przesłaniem. Ale fabuły i tak nie ma jak przybliżyć bo jedno zdanie spaliłoby całe opowiadanie.


Przyszedł
Honza Vojtisek
Patrz punkt drugi.


Niedzielny rosołek
Shane McKenzie
Jak zdradza tytuł, będzie o gotowaniu… no prawie. Ale ja za taki rosołek dziękuję.
Obleśne, choć napisane sugestywnie i obrazowo. Przez co jeszcze bardziej obleśne.


Uczta
Marcin Piotrowski
Kulinarne potrawy potrafią uzależnić, a wielu w smakowaniu nowych dań odnajdują sens życia. W swych poszukiwaniach trafiają na dziwne fora i zdobywają kontakty poszerzające ich smakowe horyzonty. Jak bohater “Uczty”.
Niezłe. Napisane bez zbędnych przestojów i zakończone z przytupem. Nie polecam przy jedzeniu.


Padlina
Maciej Kaźmierczak
Sny to często ciekawe wizję. Wielowymiarowe. U Kaźmierczaka podlane stosami trupów, ale z zachowaniem może nie tyle dobrego smaku, co pewnego stylowego umiaru. I ta oniryczna atmosfera.


Allahu Akbar
Tomasz MordumX Siwiec
Bojownik ISIS w Polsce? Pewnie nie jeden, ale ten akurat planuje tutaj zamach. Na szczęście ktoś go rozpoznaje i pokrzyżuje mu plany.
Jak to u Siwca. Szybko i nieskomplikowanie, ale satysfakcjonująco. Szczególnie, że zakończenie choć może lekko przesadzone to jednak mocne, krwawe i z takim delikatnym mastertonowskim sznytem.


Świniobicie
Agnieszka Kwiatkowska
Za grzechy ojców odpowiadają dzieci? Dawne tragedię nie umierają, a dawne urazy pieczołowicie pielęgnowane dojrzewają.
Nieźle napisane i fajny klimat niewielkiej miejscowości oraz jej sekretów. Niewiele gore i jeszcze mniej grozy, ale czyta się nieźle.


Klatka kości
John Everson
Para na pierwszy rzut oka pasująca do siebie jak dzień do nocy. Ale jednak są razem i kochają się ponad wszystko. Nawet na konstrukcji z kości jego rodziców.
Kości. Dużo kości i sporo seksu. Trochę krwi i kilka padłych zwierząt.


Nawiedzony cyrk
Marcin Rojek
W cyrku dochodzi do śmiertelnego wypadku. Nie pierwszego zresztą. Ale czy na pewno nikt nie przyłożył do niego ręki?
Nigdy nie lubiłem cyrku i to opowiadanie tego nie zmieniło. Interesujący tekst i całkiem niezła masakra.


Polecenie służbowe
Agnieszka Pilecka
Pewien niezwykle skuteczny policjant dostaje pewne polecenie służbowe. Powiedzmy.
Nic mi tu nie pasuje. Ani tytuł, ani działanie bohatera, ani ta opowieść. A już najmniej odznaka detektywa. Nie ma to sensu.


Pewnego pięknego dnia w przyjaznym Budapeszcie
Mark E. Pocha
Mała seks turystyka na Węgrzech i oskarżenie o szpiegostwo.
Krótka historia z ciekawym, ale zupełnie niewykorzystanym pomysłem. No i zero grozy, gore czy czegokolwiek co kojarzyłoby się z horrorem.


Rytuał przywrócenia
Norbert Góra
Porwanie dla okupu. Taka sytuacja. A gdy nikt nie chce zapłacić pieniędzy, zawsze jest plan awaryjny. W końcu rytuał sam się nie dokończy, a wymaga ofiary.
Hmm… niby wszystko jest w miarę poprawne, ale jakoś takie podejście typu bierzemy okup, a jak nie to lecimy dalej z rytuałem, kompletnie mnie nie przekonuje. Nie wiem czy autor nie bardzo miał pomysł, czy nagle go zmienił, ale efekt końcowy dobrze się czyta, jednak fabularnie nie daje satysfakcji.


Miłość od pierwszego użądlenia
W.D. Gagliani
Płatny zabójca zostaje oskarżony o spapranie zlecenia. Czy to możliwe?
Jak na razie, chyba najlepszy tekst w tym zbiorze. Dobrze napisany, nie drażni głupotami, krwawy i z całkiem dobrymi motywami rodem z horroru.


Lewa
Karolina “Mangusta” Kaczkowska
Gdy ludzka kończyna zaczyna zyskiwać samoświadomość jest niedobrze. Jeszcze gorzej gdy jest to lewa ręka nimfomanki. A najgorzej kiedy wyczuje konkurencję. Takie nie do końca poważne opowiadanie, które przez półprzymknięte powieki zyskuje na atrakcyjności. Wiadro krwi też się znajdzie.
Jeśli czytaliście “Ofiarologię”, to znacie ten tekst.


Rycerz Goretham
Łukasz Radecki
Handlarze żywym towarem zostają zaskoczeni przez zamaskowanego mściciela.
Radecki przedstawia nam takiego trochę Batmana, gdyby ten zabijał. Krwawo i brutalnie. Nawet niezłe. No i fajny motyw z superbohaterem.


Moje Ciało?
Krzysztof T. Dąbrowski
Bohater jest w pełni świadomy, ale nie kontroluje swojego ciała. To sterowane jest przez jakiś inny morderczy byt, który włada jego powłoką.
Dobrze napisane, ale w sumie bez fabuły. Dobry koncept, ale brakuje mu jakiejś intrygi, która prowadziłaby do konkretnego zakończenia.


Kanapki z palcami
Tenzi Moscato
Emerytowany zgryźliwy dziennikarz bardzo lubi wkurzać ludzi. Bardzo nie lubi za to jak komuś się wiedzie. W końcu zostaje rzucona na niego klątwa i okazuje się, że jest chory, ale przypadkiem ofiarowane jest mu lekarstwo.
Bardzo dobry tekst z bohaterem, któremu życzymy wszystkiego co najgorsze. Mimo to czyta się świetnie, a i sama historia wciąga.


Zamieć i ośmiu krasnoludów
Marcin Rojek
Konkret. Ośmiu krasnoludów więzionych przez księżniczkę, która zmusza ich do kopania złota, a wieczorami wybiera sobie jednego i wykorzystuje w inny sposób.
Trochę brudne fantasy, które wnosi powiew świeżości. Dobre postaci i niezła historia zwieńczona krwawym zakończeniem. Podobało mi się.


Tabu
Tomasz Czarny
Opowiadanie będące zapisem z komunikatora. Para umawia się na seks, ale nie taki zwykły. Tutaj istotne jest ryzyko.
Fajna forma i w sumie ciekawe zakończenie, które podane jest trochę bez odpowiedniego przygotowania.


Miłość boli
Rafał Christ
Kolejna kaźń. Ona uwięziona. On pastwi się nad nią, wypominając jej przy okazji jak źle go traktowała. Zakończenie odmieni jednak całość.
Sam nie jestem pewien tego zakończenia. Z jednej strony ładnie zmienia punkt widzenia na całą opowieść. Z drugiej, nie do końca jestem do niego przekonany.


Uprzejmość wobec byłego
Marcin Piotrowski
Chłopak musi rozładować napięcie. Od rozstania z byłą z nikim nie spał i trochę go nosi. Nie wie tylko, że jego eks znalazła pewną małą czarną książeczkę.
Trochę tortur i trochę nieprzyjemnych widoków. Standard.


Przyjaciel
Dominik Derkacz
Bohatera odwiedza dawny przyjaciel. Ich przyjaźń zniszczyła kobieta. Były przyjaciel prosi go by opisał jego życie. Okazuje się, że wszystko co napisał w opowiadaniu staje się prawdą.
Znany motyw, ale autor potrafił wykrzesać z niego całkiem ciekawą opowieść. Choć samo zakończenie lekko zawodzi.


Nie zawodzi za to ten zbiór. “Gorefiakcje II tom II” to zestaw niezłych opowiadań, wśród których znalazło się kilka bardzo dobrych. Przede wszystkim jest różnorodnie. Nie ma takiej przytłaczającej monotematyczności gdzie tylko katują i penetrują analnie, jak to się zdarza w innych tego typu antologiach. Tutaj oczywiście też bywają przedstawiciele takiego podejścia, ale poza nimi jest wiele innych tekstów, które podchodzą do gore w odmienny sposób. I bardzo dobrze. Dzięki temu, kolejne opowiadanie to nie jest powtórka z rozrywki, którą się czyta by odhaczyć, a nowe, często ciekawe doznanie.


Jest też kilka fabuł, które z gore nie mają nic wspólnego. Ba, przynajmniej jedno ciężko nazwać nawet horrorem. Jest też kilka takich, które stanowią bardziej prezentację pomysłu niż konkretny tekst, ale są też na tyle krótkie, że po prostu przelatuje się po nich wzrokiem i zapomina.


Generalnie jednak “Gorefikacje II tom II” to zbiór, który moim zdaniem, godny jest uwagi. Szczególnie jeśli ktoś czytał “Gorefikacje II tom I” i nie czuł zawodu to i tutaj, powinien dobrze się bawić. I wreszcie jest to darmowy ebook, więc danie mu szansy nic nie kosztuje.

underluk

GORE

7

STRACH

3

OCENA

7