Psychoza

Tytuł oryginalny: Psycho

Autor: Robert Bloch

Wydawca: Vesper 2019

Rok powstania: 1959

Choć trochę wstyd się przyznać, nigdy nie oglądałem “Psychozy”, ani nawet żadnego z jej sequeli. Jakoś się nie złożyło. A jest to film bardzo znany i nawet jeśli nie doświadczyło się go osobiście, to chyba każdy zdaje sobie sprawę z jego istnienia i nikt nie ucieknie od pewnych kadrów. Ot, choćby scena pod prysznicem. Wiadomo, o co chodzi. I ten motyw dźwiękowy. Przed tym nie da się uciec.


Ale zanim powstał film, była książka. Nie znając jej ekranizacji, mogłem cieszyć się lekturą w pełni. No prawie, bo pewnych motywów dziś zwyczajnie nie da się uniknąć (patrz akapit wyżej). Mimo wszystko mogę chyba napisać, że byłem świeży w temacie i historia Normana Batesa szybko mnie pochłonęła, serwując kilka niezłych zwrotów akcji.


Ogólnie rzecz ujmując, jest to opowieść o stłamszonym przez matkę mężczyźnie, samotniku, który prowadzi podupadający, przydrożny motel. Pewnego dnia zatrzymuje się w nim pewna kobieta, która kiepsko skończy. Tak, to jest ta sławetna scena pod prysznicem. Bohater, chcąc chronić swoją matkę, stara się zatuszować całą sprawę, ale szybko na światło dzienne wychodzą fakty, które nie pozwolą nikomu zapomnieć o zaginionej Mary.


Brzmi jak kryminał? Poniekąd tak. Ba, mamy tu nawet prywatnego detektywa, bo nieszczęsna kobieta postanowiła przygarnąć sobie sporą gotówkę swojego szefa. Jest więc śledztwo. Jest teże jej siostra i jej narzeczony. No i lokaj. No prawie, ale opiekun motelu to prawie jak lokaj. I w końcu jest szeryf, zbrodnia i zagadka.


Ale “Psychoza” to nie jest thriller jak wiele innych. To fantastyczne studium psychicznego zwichrowania, podane w doskonały sposób. Początkowo wszystko wydaje się normalne. Zwyczajne. Ale szybko na tym nudnym obrazie pojawia się rysa, która każe czytelnikowi myśleć, że nie wszystko jest tu tym, czym się wydaje. Norman momentami traci czujność i odsłania inną twarz, która zaczyna niepokoić. Kilka wydarzeń jest co najmniej dziwnych. Atmosfera gęstnieje w mistrzowski sposób, by w pewnych momentach się rozwiać niczym mgła na wietrze. Pozostawia jednak silne poczucie, że coś tu nie gra. I to mocno. Aż wraz z rozwojem fabuły autor wysuwa asa z rękawa, który przykuwa do lektury nie pozwalając się od niej oderwać do ostatniej strony (tak jakby wcześniej było to możliwe).


Warto zwrócić uwagę, na rozbudowaną warstwę psychologiczną bohaterów. Oczywiście Norman gra tu pierwsze skrzypce i jego postać pod tym względem tutaj bryluje, ale również pozostała część obsady jest dość charakterystyczna. To nie są zwykłe papierowe postaci. Obdarzone konkretnymi cechami, przyjmujące odpowiednią postawę stają się ludzcy i wiarygodni, choć autor do ich nakreślenia użył tylko kilku kresek. Mimo to uzyskał nadspodziewanie dobry efekt.


To nie jest gruba książka, ale intensywna. Niecałe sto siedemdziesiąt stron bardzo dobrej gry autora z czytelnikiem. Lektura pochłania momentalnie i nie odpuszcza do końca. I jest nie głupia. Nawet na moment nie miałem poczucia, że ktoś tu idzie na skróty. Że jakiś motyw jest naciągany w imię potęgowania czegoś innego. Groza konsekwentnie narasta i choć nie szokuje, to końcówka potrafi dać satysfakcję. A gdy następnym razem będę gdzieś wynajmował pokój, pewnie baczniej przyjrzę się recepcjoniście.


Psychoza” od wydawnictwa Vesper może pochwalić się całkiem klimatycznymi ilustracjami Krzysztofa Wrońskiego oraz prawie pięćdziesięciu stronicowym posłowiem, które ciekawie analizuje przeczytaną opowieść oraz rozwija ją o wiedzę o ekranizacji i jej sequelach. Całkiem solidan dawka interesujących faktów. 


Na koniec napiszę tak. Książka Roberta Blocha, cały czas jest aktualna i nawet dziś, sześćdziesiąt lat po swojej premierze, czyta się doskonale. Potrafi przykuć, zaskoczyć i zwyczajnie satysfakcjonuje. Nie wiem jak wypada w konfrontacji z ekranizacją. Nie wiem też, czy znając jej filmową wersję, daje taką samą radość z lektury. Wiem natomiast, że jeśli nie widziało się filmu Hitchcocka zabawa jest przednia. Zdecydowanie warto sięgnąć.


Wydanie, które jest podstawą tej recenzji, ukaże się nakładem wydawnictwa Vesper 16 października 2019 roku. 

underluk

GORE

2

STRACH

3

OCENA

8