Dwa oblicza Zgrozy w Innswich

26.03.2017 | facebook.com/domhorroru/ | underluk

Dwa oblicza Zgrozy w Innswich

Podobno już niedługo nakładem wydawnictwa Dom Horroru, ukaże się "Zgroza w Innswich" Edwarda Lee. W dwóch wersjach i z dwiema różnymi okładkami. 


Opis z tyłu okładki: 


W lipcu 1939 roku Foster Morley, antykwariusz i wielbiciel prozy H.P. Lovecrafta , wyruszył w malowniczą podróż autobusem poprzez dzikie tereny północnego Massachusetts. Jego głównym celem było zobaczenie miejsc, które w przeszłości odwiedził jego Mistrz. W ten sposób Foster chciał zgłębić swą wiedzę na temat jednego z najbardziej wpływowych pisarzy horrorów. Gdy Morley natrafił na osobliwe, odizolowane od świata nabrzeże zwane Port Innswich - nie oznaczone na żadnej z map - założył, że jego nazwa to zwykły zbieg okoliczności. Foster nie mógł być jednak w większym błędzie.

Morley coraz bardziej zagłębiał się w dziwaczną, wręcz mistyczną atmosferę miasteczka. Czy jego wyobraźnia płata mu figle, czy rzeczywiście owo ukryte przed światem miasto przypomina to fikcyjne z arcydzieła „Widmo nad Innsmouth” Lovecrafta? Czy możliwym jest, aby sam autor odwiedził rzeczoną mieścinę przed swoją śmiercią w 1937 roku? Już niedługo prawda o tym przerażającym horrorze wyjdzie na jaw.

Wkrótce Morley zda sobie sprawę, że ktoś go śledzi. Uzależniony od heroiny i lubiący zwodzić innych osobnik twierdzi, że zna najmroczniejsze sekrety miasta. Co też kryje się pod nienaturalną wręcz wylewnością ciężarnej kobiety? Morley będzie dręczony przez rzeczy, które zdecydowanie nie należą do naszego świata. „Malownicza” podróż przeradza się w mieszankę dewiacji i perwersji, gdzie czyste zło budzi się do życia. Morley pozna kobietę, która jest matką sekretnego dziecka Lovecrafta i zostanie rzucony w wir niewyobrażalnego chaosu, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje.

Jednak to pod gnijącymi i zgrzybiałymi fasadami Portu Innswich kryje się najgorsza z tajemnic...


Książka będzie dostępna w wersji zwykłej i w wersji limitowanej z twardą okładką i inną zdobiącą ją grafiką.


Generalnie po zaprezentowaniu okładki tej pozycji jakiś czas temu, wydawnictwo Dom Horroru musiało zmierzyć się ze sporą falą niezadowolenia z jej wyglądu. I słusznie zresztą, bo nie prezentowała się ona najlepiej i jak możecie zobaczyć na poniższym obrazku, została znacznie zmodyfikowana (po lewej pierwsza wersja, po prawej ta nowa).


Zgroza w Innswich


Z jakim skutkiem? Oceńcie sami, ale moja pierwsza myśl to wielkie: WTF?. Autor grafiki zdecydowanie nie czuje Lovecrafta i sam nie jestem pewien, która jest gorsza. O ile pierwsza jest po prostu brzydka, tak na opisanie tej drugiej brakuje mi słów. Cthulhu promieniem śmierci wypalił dziewczynce twarz i zmienił jej rękę w spiczastą mackę? Nie wiem co poeta miał na myśli, ale powinien odstawić leki bo mu nie służą. Oczywiście trochę przesadzam i koloryzuję, ale faktem jest, że to nie są udane okładki, ale zawsze mogło być gorzej. Ktoś mógłby wpaść na pomysł by przygotował je np. Pan Goryl. 


Na szczęście wydanie limitowane będzie miało inną, która choć może nie jest tym, na co wszyscy czekali, prezentuje się jednak lepiej. I na tą ja będę polował. 


Zgroza w Innswich - wydanie limitowane


Tymczasem pozostaje czekać aż ruszy przedsprzedaż, co powinno nastąpić już niedługo. 

Najnowsze wieści