Grzesznik w Vesperze

06.05.2021 | facebook.com/WydawnictwoVesper | underluk

Grzesznik w Vesperze

Artur Urbanowicz jakiś czas temu spiknął się z wydawnictwem Vesper, które wydało jego „Inkuba” i wznowiło „Gałęziste”. Przyszła pora na „Grzesznika”.


Do tej pory prawa do powieści miało wydawnictwo Gmork, ale to dość niespodziewanie ogłosiło zakończenie działalności, co otworzyło drogę do wznowienia jej przez wydawnictwo Vesper. Nowe wydanie zostanie poprawione przez autora, choć główna oś fabularna pozostanie niezmieniona. Zmodyfikowanych zostanie za to kilka scen, dialogów oraz opisów. Będzie też nowa okłada, która moim zdaniem wypada słabiej niż ta pierwotna. W każdym razie nowy „Grzesznik” powinien ukazać się jesienią. Jeszcze przed „Demanem”, nad którym obecnie pracuje Artur Urbanowicz, a który również zostanie wydany przez Vespera. Tym samym będzie okazja zebrać wszystkie powieści autora pod jednym szyldem.


--


Gabriel Amorth, egzorcysta, sporządził klasyfikację pięciu stopni nękania człowieka przez złego ducha: kuszenie, dręczenie, obsesje, nawiedzenie i opętanie.


Zapomniał jednak o jeszcze jednym, najgorszym: gdy wszystko to spotyka cię jednocześnie…


Marek Suchocki "Suchy", boss kontrolujący półświatek północno-wschodniej Polski, może uważać się za szczęśliwego człowieka. Ma piękną żonę, jeszcze piękniejszą kochankę, dwoje zdrowych dzieci, własny pub, luksusowy dom i mnóstwo gotówki. Sielanka kończy się jednak, gdy jego najgroźniejszy konkurent wychodzi z więzienia i brutalnie upomina się o powrót na przestępczy tron w regionie. Porachunki kończą się tragicznie – Marek spada ze schodów i doznaje poważnego urazu mózgu. Kiedy po tygodniowej śpiączce odzyskuje przytomność, okazuje się, że jego grupa została rozbita, a wszystkie pieniądze zarobione przez lata przestępczej działalności zniknęły. Jego przeciwnik, przez swoje głośne i bezkompromisowe dokonania ochrzczony niegdyś przez media Grzesznikiem, daje się poznać jako genialny psychopata, który nie zna litości. Stawia Suchego przed wyborem – albo ustąpi, albo zostanie mu odebrane wszystko, czym kiedykolwiek się cieszył. Na domiar złego wkrótce po wypadku ujawniają się nowe, przerażające zdolności Marka. Zaczyna widzieć duchy, nieokreślone cienie, a do tego potrafi rozpoznać ukryte w ludzkim ciele demony…


--


Przy okazji możecie rzucić okiem na moją recenzję pierwotnego wydania – „Grzesznik”.


No i jeszcze wspomniana wyżej okładka.


Grzesznik - Artur Urbanowicz - okładka

Najnowsze wieści